Francuski dziennikarz reaguje na słowa Świątek. "Naprawdę, Iga?"

Iga Świątek ma autostradę do zwycięstwa w Rolandzie Garrosie - uważa francuski dziennikarz Eurosportu. Chociaż Polka zachowuje chłodną głowę i przekonuje, że jest wiele zawodniczek, które mogą jej zagrozić, to autor tekstu w to nie wierzy. "Pytamy jeszcze raz: kto może pokonać Igę Świątek?" - pisze dziennikarz.

Iga Świątek przyjechała na Rolanda Garrosa jako faworytka do zwycięstwa. Polska tenisistka wygrała pięć ostatnich turniejów WTA, w których brała udział. W I rundzie wielkoszlemowego turnieju odprawiła Ukrainkę Łesię Curenko 6:2, 6:0. To było jej 29. zwycięstwo z rzędu. Na koniec spotkania jedna z kibicek pokazała niewielki transparent o treści "Ona może już nigdy nie przegrać". Na konferencji po meczu z Curenko Świątek odniosła się do tego w ten sposób: - Wiem, że w pewnym momencie znów przegram. Muszę być na to gotowa. Jest wiele zawodniczek, które potrafią popisać się znakomitym tenisem i mogą być bardzo niebezpieczne" – powiedziała Polka.

Zobacz wideo Kulesza: Piłka uczy pokory. Jestem przygotowany na krytykę

Wimbledon się nie poddaje. Anglicy grożą pozwem władzom światowego tenisaWimbledon się nie poddaje. Anglicy grożą pozwem władzom światowego tenisa

Francuski dziennikarz pyta Świątek: "Naprawdę, Iga?"

Ale francuski dziennikarz Eurosportu, Christophe Gaudot, w swoim tekście pyta z przekąsem: "Wiele zawodniczek? Naprawdę, Iga?". Autor nie ma wątpliwości, że tegoroczny paryski turniej jest dla Świątek "autostradą" do zwycięstwa. "W ciągu czterech dni drabinka kobiet została przetrzebiona z zawodniczek z samego szczytu rankingu WTA, a te, które awansowały, wcale nie zachwyciły" – czytamy w tekście. Następnie Gaudot zaczyna wymieniać wszystkie największe rywalki Polki, które już pożegnały się z turniejem.

Więcej treści sportowych znajdziesz również na Gazeta.pl

"Trzymajcie się mocno: Diane Parry wyeliminowała broniącą tytułu drugą rakietę świata Barborę Krejcikovą. Maria Sakkari przegrała z Karoliną Muchovą, Anett Kontaveit z Alją Tomljanovic, a Ons Jabeur z Magdą Linette. Dodajmy do tego porażkę byłej zwyciężczyni Garbine Muguruzy i mistrzyni US Open Emmy Raducanu. A została jeszcze połowa drugiej rundy" – napisano. Autor tekstu dodał również, że w grze pozostają jeszcze m.in. Aryna Sabalenka i Paula Badosa. Pierwsza z nich męczyła się jednak w pierwszej rundzie z Chloe Paquet (2:6, 6:3, 6:4), a Paula Badosa, mimo łatwego awansu do drugiej rundy (6:2, 6:0 z Fioną Ferro), przed Rolandem Garrosem wygrała tylko sześć meczów w czterech turniejach na mączce.

Linette martwi się po porażce. Linette martwi się po porażce. "Muszę się poważnie zastanowić, jak się poprawić"

"Pytamy więc jeszcze raz: kto może pokonać Igę Świątek? Ona sama? To pytanie się powtarza, ale w przypadku Polki trudno powiedzieć coś więcej" – pisze Gaudot. Jakby dobrych informacji dla Igi Świątek było mało, to już po publikacji tekstu w Eurosporcie z turniejem pożegnała się kolejna faworytka. Ósma rakieta świata, Karolina Pliskova, sensacyjnie przegrała z Francuzką Leolią Jeanjean (227. WTA) 6:2, 6:2.

Iga Świątek zagra swój mecz w II rundzie Rolanda Garrosa już w czwartek. Jej rywalką będzie Amerykanka Alison Riske (43. WTA). Relacja na żywo w Sport.pl i aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Więcej o: