Formuła 1

  • Hamilton zdobył pole position. Sensacyjny występ Sergio Pereza w kwalifikacjach
  • Pojawiło się nagranie tajemniczej kolizji w Formule 1. Kuriozalna sytuacja [WIDEO]
  • Najgorszy kierowca tego sezonu w F1? Właśnie skończył na ścianie. Człowiek-skandal
  • GP Kanady w Formule 1 ma zostać odwołane! Koronawirus tylko przykrywką
  • Zderzenie dwóch bolidów na treningu F1. Przez awarię nikt nie wiedział, co się stało [WIDEO]
  • Luksusowy dom Michaela Schumachera wystawiony na sprzedaż. Kwota może zwalić z nóg
  • Daniel Ricciardo grzmi po materiale opublikowanym przez Formułę 1: "Są pie.... idiotami"
  • Gigantyczna zmiana w F1! Jest porozumienie zespołów

    Gigantyczna zmiana w F1! Jest porozumienie zespołów

    Niebawem tradycyjne kwalifikacje w Formule 1 mogą być już przeszłością. Zespoły porozumiały się w kwestii wyścigów sprinterskich, które mają zastąpić sesje kwalifikacyjne. Testowe wyścigi w sezonie 2021 mają się odbyć na torach Silverstone, Monza i Interlagos.

  • Grosjean nie krzyczał "k***a!" przed wypadkiem. Netflix manipuluje wypowiedziami

    Grosjean nie krzyczał "k***a!" przed wypadkiem. Netflix manipuluje wypowiedziami

    Trzeci sezon serialu "Drive To Survive" Netfliksa o Formule 1 dowodzi tego samego, co pozostałe. Seria w tym wydaniu jest ciekawsza i lepsza do śledzenia. Szkoda tylko, że twórcy tak bardzo chcieli stworzyć coś lepszego od rzeczywistości, że wielokrotnie ją naginają. I to w przesadzony, trudny do przyjęcia dla fana F1 sposób. Bo Romain Grosjean tuż przed swoim wypadkiem w Bahrajnie, czyli jedną z najważniejszych scen w serii w ostatnich latach, wcale nie krzyczał do swojego inżyniera "k***a!".

  • Wielkie kontrowersje po GP Bahrajnu. "Sędziowie nagle zmienili zdanie"

    Wielkie kontrowersje po GP Bahrajnu. "Sędziowie nagle zmienili zdanie"

    Pięć okrążeń przed końcem wyścigu o Grand Prix Bahrajnu Max Verstappen z Red Bulla wyprzedził lidera, Lewisa Hamiltona z Mercedesa. Zrobił to jednak poza torem i musiał oddać pozycję kierowcy Mercedesa. Sytuacja wzbudziła spore kontrowersje, bo Hamilton w tym samym miejscu wyjeżdżał poza tor aż 29 razy w czasie wyścigu i miał zyskać w ten sposób blisko sześć sekund. Dyrekcja wyścigu ma rację, gdy wskazuje, że to inne sytuacje, ale nie, gdy przekonuje, że Hamilton nie zyskiwał przewagi podczas przekraczania limitów toru. Zwłaszcza że w trakcie wyścigu ostrzegała go przed karą za powtórzenie takiego manewru.