Wygrali mistrzostwa świata, po czym poszli w swoją stronę. Znamy dalsze losy graczy DRX

To już pewne. Tegoroczni mistrzowie świata w League of Legends nie zagrają razem w przyszłym roku. Kontrakty zawodników DRX wygasły, a niektórzy z nich odnaleźli już nowe drużyny. Trafili do aspirujących drużyn, dzięki czemu wciąż mogą namieszać.

Tegoroczne mistrzostwa świata w League of Legends zdecydowanie zapisały się w historii esportu. Zwycięzcami trwających przeszło rozgrywek okazało się DRX - najsłabsza drużyna Korei Południowej, która w wielkim finale po niezwykle bliskim pojedynku pokonało wielokrotnych zwycięzców turnieju, T1. Niestety, piątka zawodników nie zostanie ze sobą na nadchodzący sezon.

Zobacz wideo Zarządzanie e-sportem. Dzień z życia studenta

Nieoczekiwani mistrzowie świata

Mistrzostwa świata w League of Legends to zdecydowanie jeden z najbardziej emocjonujących turniejów nie tylko w danej rozgrywce, lecz całym esporcie. Podczas tegorocznej odsłony zawodów, najbardziej brylowały ekipy pochodzące z Korei Południowej. W gronie półfinalistów aż 75% pochodziło ze wspomnianego kraju.

Wielkim zaskoczeniem okazało się samo zestawienie finałowe. Na przeciw T1 stanęło DRX, które w półfinale pokonało mistrzów Korei Południowej - Gen.G. Przebieg spotkania, które zdecydowana większość typowała na jednostronną dominację Fakera i spółki, także zaskoczył. Mieliśmy bowiem do czynienia z pięciomapowym pojedynkiem, zaś jego ostatnia odsłona sprowadziła się do przeszło czterdziestu minut zaciętej rywalizacji.

Ostatecznie puchar trafił w ręce DRX. Drużyny, która rozpoczęła zmagania na Worldsach od fazy play-in. Wówczas nikt nie dawał im ogromnych szans, wszak w lidze koreańskiej nie radzili sobie najlepiej. Niewiele brakowało, a na turnieju, który wygrali, w ogóle mogliby nie zagrać.

Co dalej z mistrzami świata?

Wiele osób oczekiwało, że za sprawą wygranej, piątka zawodników pozostanie z sobą na kolejne lata. DRX swoją postawą zdobyło bowiem serca fanów. Jak się jednak okazało, nadzieje szybko obróciły się w pył. Po zaledwie kilku tygodniach i rozpoczęciu okienka transferowego dowiedzieliśmy się, że zawodnicy nie zamierzali przedłużać swoich kontraktów, które wygasały w tym samym miesiącu.

Deft, strzelec zespołu, dołączył do DWG KIA, zaś Kingen oraz Zeka, toplaner oraz midlaner, stali się wzmocnieniami dla Hanwha Life Esports. Zgodnie z nieoficjalnymi doniesieniami, Zeka chciał pozostać w zespole pod warunkiem ściągnięcia do niego Kanavi’ego, koreańskiego junglera grającego dla JD Gaming. To się jednak nie udało, dlatego zawodnik zdecydował się na przejście do innego zespołu.

W mediach społecznościowych DRX zaprzeczyło przeciekom, które jako pierwszy przekazał Doinb, profesjonalny gracz z Chin. Dodatkowo wyznano, że jako organizacja dokładali największych starań, aby przedłużyć kontrakty ze wszystkimi zawodnikami.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.