Esportowiec za kratami. Mistrz świata League of Legends handlował narkotykami

Toyz, mistrz świata sezonu drugiego w League of Legends, został skazany na karę kilku lat pozbawienia wolności. Zawodnik po zakończeniu kariery esportowca, zajął się przemytem i handlem narkotykami w Tajwanie.

Los emerytowanych esportowców jest bardzo różny. Zazwyczaj gracze nie decydują się na opuszczenie profesjonalnej sceny, zamiast tego skupiając się na rozwoju jako trenerzy lub menedżerowie. Inaczej życiem pokierował mistrz świata sezonu drugiego League of Legends, Toyz. Były zawodnik został skazany na kilka lat pozbawienia wolności za przemyt narkotyków.

Zobacz wideo Sport.pl na EA Sports Women's Football Summit

Zajął się nielegalnym biznesem

Dla wieloletnich fanów League of Legends pseudonim Toyz może brzmieć znajomo. To zawodnik pochodzący z Tajwanu, który w 2012 roku został mistrzem świata sezonu drugiego. Reprezentował wówczas drużynę Taipei Assassins, a zawodnicy w wielkim finale zdeklasowali koreański zespół Azubu.

Przed kilkoma miesiącami w mediach pojawiły się informacje o zatrzymaniu Toyza. Zawodnik, po zboczeniu ze ścieżki esportu w 2019 roku, miał zająć się handlem oraz przerzutem narkotyków, przez co wpadł w ręce policji.

Evil Geniuses, zespół League of LegendsNowości w zespole Polaka. Amerykańska drużyna z dwoma wzmocnieniami

Znamy wyrok

Toyz dał się we znaki tajwańskim władzom już w 2019 roku, oferując sprzedaż marihuany przez Internet. Jak się jednak okazało w toku śledztwa i rozprawy sądowej, lista jego przewinień związanych z narkotykami jest znacznie dłuższa.

Stając przed sądem, były zawodnik został skazany za popełnienie łącznie sześciu przestępstw. Przedstawiono mu cztery zarzuty zakończonego handlu narkotykami oraz dwie próby usiłowania handlu narkotykami. Ostatecznie tamtejsze władze postanowiły skazać go na karę czterech lat i dwóch miesięcy pozbawienia wolności.

MAD Lions, Matyas 'Carzzy' Orsag, Worlds 2021Gwiazdor wraca do zespołu. MAD Lions potwierdza transfer w zespole League of Legends

Więcej o: