Dyrektor Pucharu Świata w skokach: Byłem gotów do przerwania sezonu

Sandro Pertile, dyrektor zawodów Pucharu Świata, w rozmowie z portalem Skijumping.pl ocenił, jak z jego perspektywy wyglądał sezon 2021/2022. 53-latek jest zadowolony z poziomu prezentowanego w tegorocznej rywalizacji. - Skoki są teraz bardziej sprawiedliwe - przyznał Włoch i zdradził, że był gotowy przerwać tegoroczne zmagania.

Przed dwoma tygodniami zakończyła się rywalizacja Pucharu Świata w sezonie 2021/2022. Miniona zima była bardzo intensywna i wyczerpująca dla skoczków. Na przełomie grudnia i stycznia odbył się Turniej Czterech Skoczni. W lutym zawodnicy zmierzyli się w igrzyskach olimpijskich w Pekinie. Z kolei w marcu skoczkowie walczyli o miano najlepszego lotnika.

Zobacz wideo Czysta perfekcja. Tak Stoch nagle odmienił swoje skoki

Sandro Pertile podsumowuje tegoroczne zmagania. "Skoki narciarskie są teraz bardziej sprawiedliwe"

Sezon 2021/2022 był drugim dla Sandro Pertile w roli dyrektora PŚ. 53-latek ocenił w rozmowie z portalem Skijumping.pl, jak z jego punktu widzenia wyglądała tegoroczna rywalizacja. - Uważam, że w perspektywie całej zimy był to udany sezon dla naszego sportu. Mieliśmy jedenastu zwycięzców indywidualnych konkursów oraz dziewiętnastu zawodników na podium. To bardzo interesujące liczby, które pokazują, iż w wymiarze międzynarodowym był to bardzo ciekawy sezon - powiedział Włoch. 

Walter Hofer i Thomas ThurnbichlerWalter Hofer przestrzega Thurnbichlera przed pracą w Polsce

Dyrektor PŚ zwrócił również uwagę na nieudany sezon w wykonaniu reprezentacji Polski. - Oczywiście dla kilku drużyn była to wymagająca zima. Szczególnie Polska była jedną z reprezentacji, dla których to były trudne miesiące. Z międzynarodowej perspektywy był to jednak świetny sezon. Mieliśmy wspaniałe igrzyska olimpijskie oraz mistrzostwa świata w lotach, bardzo interesujący Turniej Czterech Skoczni oraz świetny finałowy weekend w Planicy, prawdopodobnie najlepszy w całej zakończonej już edycji Pucharu Świata - podsumował 53-latek, po czym dodał: - Analizując sezon, widzimy, iż czasami zawodnicy mają szczęście, a czasami nie, ale w perspektywie całej zimy bilans pecha i szczęścia do warunków się wyrównuje i to jest coś, co musimy zaakceptować. Uważam, że pomimo wyzwań, z jakimi musimy się mierzyć, skoki narciarskie są teraz bardziej sprawiedliwe niż w przeszłości - zakomunikował 53-latek. 

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta.pl

FIS Ski Jumping Summer Continental Cup Klingenthal 2017 Jonathan LearoydLearoyd nagle przestał oddychać, teraz wraca. "Przeszedłem piekło"

Dyrektor Pucharu Świata opowiada o trudach organizacji zawodów w trakcie pandemii. "Byłem gotów do przerwania sezonu"

Była to również kolejna zima, kiedy skoczkowie musieli mierzyć się z pandemią koronawirusa. Zakażony był między innymi triumfator PŚ, Ryoyu Kobayashi. Jak ocenia Pertile, ten sezon był nawet gorszy pod względem organizacji, aniżeli miało to miejsce w ubiegłych latach. 

- We wrześniu sądziliśmy, że pandemia dobiega końca i oczekiwaliśmy świetnego sezonu z mnóstwem kibiców na trybunach. W listopadzie zostaliśmy jednak ponownie poddani presji z powodu wzrostu przypadków zakażeń na Covid-19. Szczególnie końcówka grudnia i styczeń były dla nas okresem pełnym wyzwań. Co weekend byłem gotów do przerwania sezonu Pucharu Świata ze względu na duże liczby zachorowań. Fala zakażeń była dotkliwa, ale krok po kroku, zawody po zawodach, staraliśmy się przeprowadzać konkursy zgodnie z planem. Ostatecznie udało nam się rozegrać cały sezon - zakończył.

Więcej o: