To on miałby zastąpić Szczęsnego w Juventusie. Słynny bramkarz w miejsce Polaka

Kolejne medialne doniesienia z Włoch wskazują, że Wojciech Szczęsny w przyszłym sezonie nie będzie bramkarzem Juventusu. Polak ma być wystawiony na sprzedaż, a jego następcą zdaniem Alfredo Pedulli miałby być reprezentant Włoch i mistrz Europy z 2021 roku.

Tylko miesiąc został Juventusowi na rozwiązanie sprawy Wojciecha Szczęsnego. Kontrakt bramkarza z klubem wygasa dopiero w czerwcu 2025 roku, a turyńczycy chcą zrobić wszystko, żeby sprzedać polskiego bramkarza z powodu jego wysokiej pensji. W ostatnim pojawiały się doniesienia, że Szczęsnym jest zainteresowany Bayernem Monachium, ale Polak nie wydaje się być głównym celem transferowym mistrzów Niemiec.

Zobacz wideo "FIFA" odchodzi do przeszłości. Powstało "EA Sports FC 24"

Gianluigi Donnarumma następcą Wojciecha Szczęsnego w Juventusie? 

Chociaż Szczęsny jest dalej piłkarzem Juventusu i nie widać szybkiego rozwiązania jego sprawy, to w Turynie mają już szukać jego następcy. Sensacyjne informacje w tej sprawie przyniósł Alfredo Pedulla, według którego Juventus ma "szalony pomysł" sprowadzenia Gianluigiego Donnarummy z PSG, którego kontrakt obowiązuje do czerwca 2026 roku.

Dziennikarz przypomniał, że w lipcu bramkarz i jego żona zostali napadnięci we własnym domu, co może wpłynąć na jego komfort życia w Paryżu. Grupa złodziei włamała się do ich domu, związała piłkarza z partnerką oraz ukradła rzeczy o łącznej wartości pół miliona euro. Pedulla podkreślił, że przed dwoma lata Donnarumma był bliski przenosin do Juventusu, ale wtedy pojawiło się zainteresowanie ze strony PSG. 

Pedulla nakreślił scenariusz, gdzie Szczęsny odchodzi z klubu, a Juventus rozmawia z paryżanami o transferze Dusana Vlahovicia. Wtedy miałaby otworzyć się furtka do sprowadzenia bramkarza reprezentacji Włoch. "Na razie to szalony pomysł, ale zobaczymy, co się wydarzy" - czytamy.

Więcej takich informacji znajdziesz na Gazeta.pl

Jednocześnie, żeby sprowadzić Donnarummę, to Juventus musiałby się wykosztować przy okazji samego transferu oraz pensji dla zawodnika. Wydaje się to ciągle mało prawdopodobne w kontekście problemów finansowych klubu, który nie zagra w europejskich pucharach w sezonie 2023/2024.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.