Mało kto spodziewał się, że po meczu Igi Świątek z Kamillą Rachimową będzie okazja do zrobienia tylu analiz oraz tyle powodów do niepokoju. Nasza reprezentantka miała w tym starciu dwie rywalki. Rosjankę i samą siebie. Nie po raz pierwszy zresztą w ostatnich kilku tygodniach. Zamiast szybkiej demolki, po której nie byłoby za wiele do gadania, mieliśmy zaskakująco emocjonujący mecz. Polka broniła nawet trzech piłek setowych w drugiej partii, na szczęście skutecznie.
Świątek sama przyznawała po spotkaniu, że nie grała tak, jak sobie tego życzyła i musi przede wszystkim być stabilniejsza. Z kolei w trakcie samego meczu widać było po niej sporą irytację. Oberwało się nawet jej sztabowi i musiała interweniować Daria Abramowicz, która szybko kazała jej skupić się na sobie. Podsumowując, pozostaje mieć nadzieję, że to jeden z tych przypadków, gdy Polka po prostu wolniej wchodzi w turniej i będzie rozpędzać się z każdym kolejnym meczem.
W drugiej rundzie nasza reprezentantka zmierzy się dość niespodziewanie z Japonką Eną Shibaharą. Zawodniczka ta do drabinki głównej dostała się przez kwalifikacje, a w pierwszym meczu po trwającym grubo ponad trzy godziny boju pokonała Australijkę Darię Saville 6:3, 4:6, 7:6(10:6). Każdy set w tamtym meczu trwał minimum 54 minuty. Reprezentantka Kraju Kwitnącej Wiśni po raz pierwszy w karierze wygrała singlowy mecz w turnieju wielkoszlemowym. Warto podkreślić słowo "singlowy", bo Japonka była swego czasu nawet w finale Australian Open 2023, tyle że w deblu. Indywidualnie dopiero w tym roku odniosła pierwszy triumf w cyklu WTA.
Faworytką bez wątpienia będzie Polka, ale w tym wypadku styl będzie równie ważny co wynik. Nie dla nas. Dla samej Świątek, której ewidentnie dominujące zwycięstwo jest teraz niezwykle potrzebne. Mecz Iga Świątek - Ena Shibahara odbędzie się w czwartek 29 sierpnia. Dokładną godzinę poznamy najpewniej w środowy wieczór. Transmisja w Eurosporcie 1, a także w Internecie na platformie Max oraz w Playerze. My z kolei zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej na żywo na Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.