Djoković zszokował przed Roland Garros. "Muszę odnaleźć"

Novak Djoković ma za sobą bardzo słaby okres, więc aby lepiej przygotować się do nadchodzącego Roland Garros, postanowił przyjąć dziką kartę do turnieju ATP 250 w Genewie. - Potrzebuję więcej meczów, nawet jeśli będzie to jeden lub dwa. To mój sposób na znalezienie formy przed Roland Garros - przyznał lider rankingu.

W środę Novak Djoković, wciąż lider światowego rankingu, zagra w drugiej rundzie turnieju ATP 250 w Genewie, a jego przeciwnikiem będzie Yannick Hanfmann (85. ATP). Serbski tenisista zagra w tej imprezie dzięki dzikiej karcie, o którą poprosił na skutek słabej formy w ostatnich tygodniach.

Zobacz wideo Oto następczyni Igi Świątek?

Djoković zszokował przed Roland Garros. "Muszę odnaleźć swoją drogę"

Djoković już w trzeciej rundzie pożegnał się z "tysięcznikiem" w Rzymie, przegrywając 2:6, 3:6 w bardzo słabym stylu z Alejando Tabilo (25.). Przed paryskim turniejem w ostatniej chwili podjął radykalną decyzję o grze w Genewie. Powody wytłumaczył na konferencji prasowej przed pierwszym meczem. - W tej chwili nie ma dla mnie lepszego treningu. Potrzebuję więcej meczów, nawet jeśli będzie to jeden lub dwa, ale miejmy nadzieję, że będzie ich więcej. Pojedynki, które nadejdą, to mój sposób na znalezienie formy przed Roland Garros - przyznał Serb.

Novak Djoković w środę 22 maja skończył 37 lat, przez co wielu obserwatorów powodów słabszej formy dopatruje się w zaawansowanym wieku tenisisty i jego stanie fizycznym. - Czuję się dobrze, zobaczymy jak będzie w meczu. Spędziłem dużo czasu na przygotowaniach, aby zbudować nieco więcej wytrzymałości i siły, których potrzebuję, aby rywalizować z najlepszymi w pięciu setach na Wielkim Szlemie, i to na najbardziej wymagającej nawierzchni, mączce. Celem jest rozegranie więcej niż jednego meczu w Genewie, a potem zobaczymy, co wydarzy się w Paryżu - podsumował Novak Djoković.

Roland Garros 2024 rozpocznie się już w najbliższą niedzielę 26 maja.

Czy Novak Djoković zdoła wygrać Roland Garros?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.