Spięcie na konferencji Igi Świątek. 74-latek znowu to zrobił. "Słucham?"

Dominik Senkowski
W Rzymie znów iskrzyło na linii Iga Świątek - włoski dziennikarz Ubaldo Scanagatta. Widzieliśmy z bliska, jak pracownicy WTA obecni na miejscu oraz inni dziennikarze nie kryli zaskoczenia pytaniami Włocha. Wcześniej dziennikarz "podpadł" naszej tenisistce w Paryżu.

Po zwycięskim finale turnieju WTA 1000 w Rzymie, w którym pokonała Arynę Sabalenkę, Iga Świątek tradycyjnie pojawiła się na konferencji prasowej. Na sali zebrało się kilkunastu dziennikarzy, w tym jeden, który nieco popsuł dobrą atmosferę panującą na konferencji. 

Zobacz wideo WTA Rzym 2024. Tam gra Iga Świątek. Imponujący obiekt!

To 74-letni Ubaldo Scanagatta, jeden z najbardziej doświadczonych dziennikarzy, którzy pracują obecnie przy rozgrywkach tenisowych. Relacjonował ponad 150 turniejów wielkoszlemowych, założył znany portal Ubitennis.com, wcześniej pracował m.in. w kilku włoskich stacjach telewizyjnych. 

Włoch pyta Igę Świątek

Scanagatta zapytał naszą tenisistkę o jej występy na różnych kortach. - Wygrałaś trzy razy Roland Garros i Rzym. Dominujesz na mączce, jak wytłumaczyć, że nie jesteś taką dominatorką na innych nawierzchniach? Wszyscy mówią, że obecnie nawierzchnie są bardzo zbliżone do siebie w przeciwieństwie do tego, co działo się 20 lat temu - tak brzmiało pytanie dziennikarza. 

Iga Świątek zareagowała szybko: "Uważasz, że nawierzchnie są takie same?". Włoch odpowiedział: "Słucham?" Polka dodała: "Czy grałeś na wszystkich nawierzchniach, o których mówisz?"

Dziennikarz próbował tłumaczyć: "Myślę, że powinnaś wygrywać wszędzie, gdzie grasz". Polka krótko zareagowała: "Dziękuję"" A gdy Włoch raz jeszcze próbował zapytać, "dlaczego nie zwyciężasz na innych kortach tak często, jak na ziemi?", liderka rankingu powiedziała: "Bo różnią się między sobą". 

Byliśmy na tej konferencji prasowej i widzieliśmy, że Świątek początkowo miała bardzo dobry humor. Trudno, żeby było inaczej - chwilę temu trzeci raz w karierze triumfowała w imprezie WTA 1000 rozgrywanej w kompleksie Foro Italico. Jednak gdy przyszło do krótkiej wymiany zdań i wzajemnych pytań z Scanagattą, jej wyraz twarzy się zmienił.

Jak reagowali dziennikarze i pracownicy WTA?

Siedzieliśmy rząd za włoskim dziennikarzem i z bliska widzieliśmy, jak na jego pytania reagowała nie tylko polska tenisistka, ale także inni włoscy reporterzy czy obecni na miejscu pracownicy Organizacji Kobiecego Tenisa (WTA). Po ich minach widać było, że czekali tylko, aż Scanagatta skończy i nie kryli zdziwienia dyskusją, jaka zapanowała na konferencji prasowej. 

Sytuacja w Rzymie wywołała też wiele komentarzy w mediach społecznościowych. "Zabawne" - śmiał się dziennikarz Vanish Vermani z Tennis One. "Iga, studium powściągliwości" - dodał Tomasz Lis, który często pisze na Twitterze o tenisie. "Czy ten dziennikarz kiedykolwiek oglądał tenis?", "Bardzo dziwne pytania", "Nie rozumiem, skąd takie pytania" - zastanawiali się kibice na Twitterze. 

Iga Świątek największe sukcesy odnosi na ziemi (przede wszystkim trzy triumfy w Roland Garros), ale wygrywała także wielkoszlemowy US Open 2022 na kortach twardych. Łącznie z 21 tytułów zawodowych aż 12 wywalczyła właśnie na nich, a "tylko" dziewięć na mączce. To również efekt tego, że większość imprez w ciągu sezonu WTA rozgrywanych jest właśnie na nawierzchni ziemnej.

W Paryżu było podobnie

To nie pierwszy raz, gdy Scanagatta "podpadł" Świątek. Dwa lata temu na konferencji po wygranym finale Roland Garros zapytał polską tenisistkę, czy nosi makijaż. Środowisko tenisowe i kibice bardzo krytycznie odnieśli się wtedy do zachowania dziennikarza. "Nie mam słów" - oceniła dziennikarka BBC Catherine Whitaker.

Przedstawiciel mediów pracujący przy zawodach sportowych ma prawo zadawać sportowcom na konferencjach prasowych różne pytania. Często jest to jedyna okazja, by skonfrontować zawodnika z danym tematem, dopytać o pewną kwestię. Ważne są jednak moment i okoliczności zadawanego pytania. To m.in. z tych powodów wynikają największe kontrowersje związane z pytaniami włoskiego dziennikarza do Świątek. 

Scanagatta był przez lata bohaterem konferencji prasowej Novaka Djokovicia po wygranej w Australian Open 2019. Włoch, akcentując w swój charakterystyczny sposób, zaczął wówczas pytanie od: "Novak, gratulacje. Siedem wygranych turniejów w Melbourne, 15 imprez wielkoszlemowych". Djoković przerwał mu z uśmiechem, mówiąc: - Nieźle. 

Cała sala wybuchła wówczas śmiechem, bo tenisista powiedział to w sposób naśladujący dziennikarza. To była miła scena i oby więcej takich z udziałem zasłużonego Włocha. Kolejne szanse zapewne podczas zbliżającego się Rolanda Garrosa, który startuje w niedzielę 26 maja. Tytułów wywalczonych przed rokiem będą w nim bronić właśnie Świątek i Djoković.

Kto wygra Roland Garros 2024?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.