Danny Drinkwater błyskawicznie wdrapał się na piłkarski szczyt. W sezonie 2015/16 sensacyjnie wygrał Premier League z Leicester City (jego klubowym kolegą był wtedy Marcin Wasilewski), a jeszcze przed końcem rozgrywek zadebiutował w reprezentacji Anglii i do ostatniej chwili miał szanse na wyjazd na Euro 2016. A w 2017 r. przeniósł się z Leicester do Chelsea za niespełna 38 mln euro. Od tamtego momentu w jego karierze zaczął się zjazd.
Angielski pomocnik nie był w stanie wygrać rywalizacji o miejsce w składzie, w dodatku trapiły go kontuzje. Ratunkiem miały się okazać kolejne wypożyczenia, lecz pobyty w Burnley, Aston Villi (oba w rozgrywkach 2019/20) oraz tureckiej Kasimpasie (2020/21) oraz Reading (2021/22) kończyły się niepowodzeniem, aż latem 2022 r. piłkarzowi wygasł kontrakt z Chelsea. Próbował on jeszcze ratować karierę, lecz po kilkunastu miesiącach na bezrobociu w październiku 2023 r. przeszedł na sportową emeryturę.
Do tego Drinkwater miał poważne problemy osobiste. Pięć lat temu został aresztowany za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu, za co nałożono na niego 20-miesięczny zakaz prowadzenia pojazdów. Kilka miesięcy później został pobity pod klubem nocnym przez sześciu napastników, co najprawdopodobniej było pokłosiem awantury z innym piłkarzem Kgosim Ntlhe. Natłok trudnych doświadczeń sprawił, że piłkarz popadł w depresję. Frustrację zdarzało mu się wylewać na boisku, w meczu rezerw Chelsea paskudnie sfaulował 16-latka.
Po zakończeniu kariery Drinkwater znalazł nowe, bardzo zaskakujące zajęcie. Niedawno na Instastory opublikował zdjęcie z... budowy. To oczywiście wywołało ogromne poruszenie wśród kibiców. "Ja pi***olę, Danny, sięgnąłeś dna" - napisał 34-latkowi jeden z nich, dołączając do wpisu emotikony wyrażające rozbawienie. I doczekał się odpowiedzi. "Niektóre z tych wiadomości... Zachowujcie się. Uwielbiam pracę na budowie! To mój wybór" - napisał były piłkarz, dając do zrozumienia, że jest zadowolony z obranej drogi życiowej.
Danny Drinkwater jest wychowankiem Manchesteru United. Mimo że nigdy nie zadebiutował w pierwszej drużynie, to na jego koncie są: mistrzostwo i Superpuchar Anglii, Klubowe Mistrzostwo Świata oraz Puchar Ligi Angielskiej, wszystkie w sezonie 2008/09 (wtedy w United grał także Tomasz Kuszczak). Po wypożyczeniach do Huddersfield, Cardiff City, Watfordu i Barnsley w 2012 r. przeniósł się do Leicester, a pięć lat później do Chelsea, z którą wygrał Puchar Anglii (2017/18). Jest trzykrotnym reprezentantem Anglii. Po opuszczeniu Londynu był oferowany klubom ekstraklasy, lecz do transferu nie doszło.