Gwiazdor piłki ukarany za 45 sekund spóźnienia. Ten trener się nie patyczkuje

Erik ten Hag dał się poznać zawodnikom Manchesteru United jako surowy i bardzo wymagający trener. Marcus Rashford w rozmowie z Garym Nevillem w programie "The Overlap" przyznał, że w ubiegłym sezonie został przez niego ukarany za 45-sekundowe spóźnienie...

Erik ten Hag w lipcu zeszłego roku podpisał trzyletni kontrakt z Manchesterem United. Pierwsze tygodnie holenderskiego szkoleniowca w angielskim zespole nie należały do najlepszych. Jego podopieczni na starcie ligowych zmagań sezonu 2022/23 przegrali u siebie z Brighton & Hove Albion 1:2, a następnie ulegli na wyjeździe Brentford aż 0:4. Jednak później nadeszła prawdziwa rewolucja. Manchester United pod jego wodzą wygrał Puchar Ligi Angielskiej, czym zakończył kilkuletnią serię klubu bez trofeum.

Zobacz wideo Dariusz Szpakowski o polskiej piłce. "Skończmy z tym polskim piekiełkiem"

Erik ten Hag uważany jest za bardzo wymagającego szkoleniowca. 53-latek w swoich pierwszych wywiadach po objęciu roli menedżera Manchesteru United natychmiast dał do zrozumienia, że nie będzie patyczkował się ze swoimi piłkarzami i będzie wobec nich wymagający. 

Marcus Rashford przyznał, że w ubiegłym sezonie spotkała go kara za spóźnienie. "Zostałem ukarany za 45 sekund spóźnienia"

Jednym z piłkarzy, który na własnej skórze przekonał się o stanowczości Ten Haga jest Marcus Rashford. 53-krotny reprezentant Anglii w rozmowie z Garym Nevillem w programie "The Overlap" zdradził, że w sezonie 2022/2023 spotkała go kara za 45-sekundowe spóźnienie.

- W trakcie okresu przygotowawczego kilku chłopaków się spóźniło, więc menadżer ustalił jasne zasady. Sam nie spóźniłem się zbyt wiele, prawdopodobnie 45 sekund czy minutę. Wiedziałem natomiast, że czeka mnie kara. Nie spierałem się o to. Musieliśmy wygrać mecz, a wyjazdy z Wolves w ostatnich latach nie były łatwe - relacjonował Rashford w programie "The Overlap", cytowany przez portal devilpage.pl.

Erik ten Hag ma swoje zasady, których trzyma się

25-latek o niespełna minutę dotarł za późno na przedmeczową odprawę, wygłoszoną przed wyjazdowym meczem z Wolverhampton Wanderers. Efekt? Utalentowany Anglik rozpoczął spotkanie w delegacji na ławce rezerwowych, ustępując Alejandro Garnacho.

Sam ten Hag na pomeczowej konferencji prasowej otwarcie przyznał, że chodziło o sprawy dyscyplinarne. - Wewnętrzne sprawy dyscyplinarne. Bez dalszych szczegółów. To nasze zasady. Teraz skupiamy się na meczu. Rashford jest w bardzo dobrej formie i nikt nie może grać wszystkich meczów - przyznał wówczas szkoleniowiec klubu z Old Trafford.

Obecnie Manchester United przygotowuje się do startu nowego sezonu. Ekipę z Premier League czekają jeszcze dwa mecze towarzyskie. Pierwszy z nich zostanie rozegrany dzisiaj o godzinie 13:45 przeciwko RC Lens. A dzień później podopieczni Erika ten Haga sprawdzą swoje umiejętności przeciwko Athletic Club. To starcie zaplanowano na godzinę 17:00.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.