Izraelskie media nie zostawiły suchej nitki na Lechu. "Poczucie przegranej"

Lech Poznań zremisował 0:0 z Hapoelem Beer Szewa w trzeciej kolejce Ligi Konferencji Europy. Izraelskie media oceniły postawę zawodników swojej drużyny. Przeważa opinia, że Hapoel powinien ograć mistrzów Polski. "Wynik 0:0 pozostawił poczucie przegranej" - czytamy.

Lech Poznań nie wykorzystał szansy na zbliżenie się do awansu do fazy pucharowej Ligi Konferencji Europy. Mistrzowie Polski tylko zremisowali przed własną publicznością z Hapoelem Beer Szewa, który do tej pory wywalczył w rozgrywkach tylko punkt, a i w czwartek zdecydowanie nie zachwycił. Lechici atakowali, ale nie potrafili skutecznie sfinalizować żadnej z akcji. Losy ich ewentualnego awansu rozstrzygną się zatem głównie w meczach wyjazdowych właśnie z Hapoelem i Austrią Wiedeń. Trudno spodziewać się zwycięstwa w meczu z Vallarrealem, nawet grając przy Bułgarskiej. 

Zobacz wideo Brzęczek musiał przekonywać Błaszczykowskiego

Mieszanie uczucia izraelskich dziennikarzy po meczu z Lechem. "Przeciwnicy nie są na najwyższym poziomie"

Polscy eksperci nie kryli rozczarowania grą Lecha. Podobne nastroje panują w Izraelu. Tamtejsze media uważają, że polski zespół nie jest zbyt wymagającym rywalem dla Hapoelu Beer Szewa i jego piłkarze mogli wywieźć z Poznania korzystniejszy wynik. 

Maxi OyedeleWreszcie się doczekał. 17-letni Polak trenował z Cristiano Ronaldo i spółką

"Z jednej strony to niezły wynik, ale problemem są nie tylko rezultaty, lecz także umiejętności. W takich rozgrywkach jak LKE izraelskie drużyny powinny czuć się jak ryba w wodzie. Wydaje się, że nawet tam Hapoel nie płynie z nurtem" - piszą dziennikarz portalu israelhayom.co.il. "Przeciwnicy nie są na najwyższym poziomie. Poza Villarrealem nie są to nazwy budzące niepokój. Jeśli Hapoel nie wygrywa z Lechem czy Austrią, to naprawdę nie zasługuje na awans" - dodano. 

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Więcej szacunku do drużyny Lecha miał portal walla.co.il. Tutaj podkreślono, że to polska drużyna zdominowała spotkanie i była bliższa wygranej. Punkt Hapoelu uznano za dobrą zdobycz. "Polacy przez całe spotkanie prezentowali się lepiej i często atakowali, ale nie potrafili odnaleźć się w groźnych sytuacjach. Lech naciskał na obronę Hapoelu i miał wiele sytuacji, ale bramkarz Glazer utrzymał dobrą formę i uniemożliwił polskiej drużynie strzelenie gola. Hapoel po trzech kolejkach pozostał na trzecim miejscu" - napisano w uzasadnieniu. 

Portal one.co.il pisze natomiast o rozczarowaniu piłkarzy Hapoelu, którzy czuli, że mogli powalczyć nawet o zwycięstwo w Poznaniu. Nie wykorzystali jednak kilku dogodnych okazji do zdobycia bramki. "Wynik 0:0 pozostawił poczucie przegranej, ale także szansę na zakwalifikowanie się do kolejnego etapu" - czytamy. 

Po trzech meczach w grupie C prowadzi Villarreal z kompletem punktów. Drugie miejsce zajmuje Lech Poznań, który ma 4 punkty. Hapoel Beer Szewa jest trzeci z 2 punktami. Stawkę zamyka Austria Wiedeń, która wywalczyła tylko jeden punkt. 

Barry DouglasFatalne informacje dla Lecha Poznań. Douglas pokazał zdjęcie nogi

Więcej o: