A jednak! Xavi podjął decyzję wbrew Lewandowskiemu

Piłkarski terminarz jest napięty do granic możliwości, przez co trenerzy korzystają z każdej okazji, aby dać odpocząć swoich najbardziej wyeksploatowanym piłkarzom. Podobnie uczynił Xavi Hernandez przed meczem ostatniej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów. Poza kadrą meczową znalazł się m.in. Robert Lewandowski. Media poinformowały, jak Polak zareagował na tę decyzję.

FC Barcelona w środę zmierzy się na wyjeździe z Antwerpią w ostatniej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów. Będzie to spotkanie nieistotne z punktu widzenia ostatecznych rozstrzygnięć, gdyż podopieczni Xaviego Hernandeza przewodzą z trzy punktową przewagą nad FC Porto oraz Szachtarem Donieck, które zmierzą się w bezpośredniej konfrontacji o grę w 1/8 finału. Stawkę bez punktu zamyka Antwerpia.

Zobacz wideo Jak Robert Lewandowski ma pomóc reprezentacji? Probierz: W Barcelonie gra zupełnie inaczej

Tak Lewandowski zareagował na decyzję Xaviego

Niska waga spotkania sprawiła, że szkoleniowiec Barcy zdecydował nie powołać na wyjazd do Belgii kilku znaczących zawodników. Poza kadrą meczową znaleźli się Robert Lewandowski, Ronald Araujo, Frenkie de Jong czy Ilkay Gundogan, czyli zawodnicy, którzy oprócz starć klubowych grali niedawno także w  swoich reprezentacjach.

Robert Lewandowski w tym sezonie Ligi Mistrzów ma na swoim koncie jednego gola i jedną asystę, które zanotował w pierwszym domowym starciu z Antwerpią. O tym, jak polski napastnik zareagował na tę wiadomość, doniósł Piotr Koźmiński, dziennikarz "WP Sportowe Fakty". "Polski napastnik jednoznacznie zadeklarował Xaviemu gotowość wzięcia udziału w meczu z Belgami. Był chętny na wyjazd, ale - co oczywiste - zgodził się z argumentacją szkoleniowca i ostatecznie zostaje w Barcelonie" - czytamy. "Wybory Xaviego wydają się tym bardziej uzasadnione, że wyprawa na ten mecz odbywa się w kilku etapach. Najpierw lot z Barcelony do Brukseli, potem przejazd autokarem do Antwerpii, a powrót do Katalonii ma nastąpić około piątej rano w czwartek" - podkreślono. 

FC Barcelona w miniony weekend przegrała u siebie 2:4 z Gironą, przez co jej sytuacja w lidze mocno się skomplikowała. Barca do liderującego rywala z Katalonii traci już siedem punktów. Do drugiego Realu Madryt pięć. Podopieczni Xaviego w następnych spotkaniach ligowych zmierzą się na wyjeździe z Valencią oraz u siebie z Almerią. 

Więcej o:
Copyright © Agora SA