Zieliński opowiedział, co usłyszał z ławki podczas meczu. "Łatwo powiedzieć"

- Nie nadążałem wyprzedzać, nie mogłem dobiec z tyłu i w końcu dostałem skurczów - opowiadał Piotr Zieliński w wywiadzie dla "La Gazzetta dello Sport". Polski pomocnik miał wiele kłopotów w meczu z Argentyną. Chciał nawet poprosić rywali, żeby nieco zwolnili. "Przeszło mi to przez myśl" - przyznał się.

Za reprezentacją Polski trudny sprawdzian. Mecz z Argentyną, co prawda dał nam awans do 1/8 finału, ale obnażył wiele mankamentów naszej drużyny. Porażka 0:2 w kiepskim stylu boleśnie doświadczyła szczególnie Piotra Zielińskiego. Polski pomocnik spędził na murawie pełne 90 minut plus czas doliczony, a potem opowiedział o problemach w tamtym spotkaniu.  

Zobacz wideo Głos kibica po meczu z Argentyną. Do studia zadzwoniła kobieta, która była przy porodzie syna Szczęsnego

"Przeszło mi to przez myśl". Zieliński chciał prosić Argentyńczyków, żeby zwolnili

Gra przeciwko Leo Messiemu okazała się dla Polaka bardzo trudna. Zieliński nie był w stanie nadążyć za nim i jego partnerami z zespołu. - Z ławki krzyczeli, żebyśmy nie tracili gola i nie dostali żółtej kartki. Łatwo powiedzieć, ale jak grasz przeciwko Messiemu, on cię zwodzi, kręci ci się w głowie, to w końcu faulujesz go i pojawia się kartka. Na szczęście tak się nie stało. - powiedział w rozmowie z "La Gazzetta dello Sport". Walkę z Messim przepłacił jednak zdrowiem. - Nie nadążałem wyprzedzać, nie mogłem dobiec z tyłu i w końcu dostałem skurczów - skarży się piłkarz Napoli.

Zieliński został zapytany także, czy to prawda, że chciał poprosić Argentyńczyków, grających w Serie A, aby zwolnili tempo gry. - Przeszło mi to przez myśl, ale wydawało się mi to trochę nieodpowiednie. Cierpieliśmy do końca, ale dobrze się skończyło - przyznał.

Zieliński przed meczem z Francją. "Potrzebujemy więcej charakteru"

Pomocnik reprezentacji Polski oczekuje też innego podejścia całej drużyny. Bez niego nie uda się pokonać Francji i awansować do ćwierćfinału. - Na pewno nie będziemy w stanie zmierzyć się z Francją z takim nastawieniem: potrzebujemy więcej charakteru, więcej odwagi, więcej chęci zranienia przeciwnika, który jest bardzo silny - przyznał.

Zieliński porównał też taktykę, jaką Czesław Michniewicz stosuje w reprezentacji Polski, a sposobem gry w SSC Napoli. Dla piłkarza to spory przeskok. - Za bardzo się wycofujemy, zostawiamy inicjatywę przeciwnikom, a to nie jest dobre. W Napoli dzieje się odwrotnie, utrzymujemy się przy piłce, mamy wiele rozwiązań, żeby oddać strzał i wielu zawodników najwyższej jakości. W Polsce też jest jakość, ale do tej pory jej nie pokazywaliśmy. Mam nadzieję, że tak się stanie z Francją - podsumował.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl.

Mecz Polska - Francja w ramach 1/8 finału mistrzostw świata odbędzie się w niedzielę, 4 grudnia o godz. 16.00.

Więcej o: