Demony wróciły. "Bild" pisze o byłym piłkarzu Legii. "Sprawy źle się potoczyły"

Legia Warszawa jest już po pierwszej kolejce ekstraklasy. Na inaugurację nowego sezonu drużyna prowadzona przez Goncalo Feio wygrała u siebie z Zagłębiem Lubin 2:0. Kiedy w Polsce dziennikarze rozpisują się nt. stołecznego klubu pod wodzą nowego trenera, w niemieckich mediach zrobiło się głośno o Legii z innego powodu. Wszystko za sprawą artykułu "Sport Bild", w którym przypomniano chuligański incydent sprzed lat.
Prawnik Mahira Emrelego przeprasza. 'Moje słowa zostały zniekształcone'
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

- Ważne jest, aby pierwszy mecz wygrać. Czy to była Legia, którą można się zachwycać? Na pewno nie. Mamy sporo do poprawy. Muszę pochwalić grę w obronie, trójka stoperów grała na dobrym poziomie skuteczności. Nie dopuściliśmy przeciwnika do okazji. To jest dla nas baza na przyszłość - mówił Goncalo Feio po sobotnim zwycięstwie Legii Warszawa z Zagłębiem Lubin (2:0) w pierwszej kolejce ekstraklasy. Tymczasem o polskim klubie wspomnieli ostatnio Niemcy, którzy obecnie skupiają się na byłym piłkarzu Legii - Mahirze Emrelim

Zobacz wideo Mierzejewski szczerze o reprezentacji Polski! Nagle podszedł Probierz...

Niemcy przypomnieli pobicie piłkarzy Legii. "Sprawy źle się potoczyły"

48-krotny reprezentant Azerbejdżanu trafił do polskiej drużyny w lipcu 2021 roku. Zdążył rozegrać w niej zaledwie 33 spotkania, w których strzelił 11 bramek i zanotował dwie asysty. Dlaczego jego pobyt w Warszawie był taki krótki? Wszystko przez skandal, do którego doszło pod koniec wspomnianego roku. 12 grudnia Legia przegrała na wyjeździe z Wisłą Płock 0:1. Tuż po zakończeniu spotkania kibice dosłownie zaczaili się na piłkarzy w autobusie, po czym przeszli do rękoczynów.

"Chuligani bili łokciami: Mahir Emreli dostał w głowę, ale czuje się dobrze. Bardziej ucierpiał siedzący obok niego Luquinhas. Miał stracić równowagę i dodatkowo się uderzyć. Potrzebny był okład z lodu. Nawet piłkarze nie wiedzą, dlaczego to Emreli i Luquinhas oberwali najbardziej" - pisał wówczas Dawid Szymczak ze Sport.pl. Ten incydent przechylił czarę goryczy. Emreli i jego agent byli wściekli. Cała sprawa przerodziła się w wielki konflikt pomiędzy piłkarzem a klubem, który ostatecznie zakończył się przedwczesnym odejściem Azera do Dinama Zgrzeb w lutym 2022 roku.

Teraz Mahirem Emrelim interesuje się niemiecki FC Nurnberg. Ostatnio dziennikarze "Sport Bild" stworzyli obszerny artykuł na jego temat, przypominając przy okazji incydent, którego piłkarz doświadczył w Polsce. "Za czasów Emreliego w Legii sprawy sportowe źle się potoczyły. Wściekli kibice Legii wdarli się do autokaru drużyny i pobili napastnika oraz niektórych kolegów z zespołu. Emreli poprosił o rozwiązanie kontraktu i w lutym 2022 roku przeniósł się do Zagrzebia na zasadzie wolnego transferu." - napisano. Oprócz tego przekazano kilka ciekawostek nt. 27-latka. Okazuje się, że jego matka prowadzi popularny w Azerbejdżanie program kulinarny.

Niemcy dodają, że zainteresowanie drużyny z 2. Bundesligi Emrelim jest bardzo duże. - Jesteśmy gotowi podpisać z nim kontrakt - mówi dyrektor sportowy FC Nurnberg Joti Chatzialexiou. Ponadto sam piłkarz również wyraża chęć transferu na zaplecze Bundesligi. "Emrelim interesuje się także jego były klub Qarabag Agdam oraz zespoły z Arabii Saudyjskiej. Mógłby zarobić na obu opcjach więcej niż w Norymberdze, ale i tak woli transfer do Niemiec." - uzupełnia "Sport Bild". W zeszłym sezonie 27-latek rozegrał dla Dinama 24 spotkania, podczas których zaliczył pięć trafień i tyle samo asyst.

Więcej o: