Robert Lewandowski wstrzymał negocjacje. Christian Falk potwierdza

Robert Lewandowski od długiego czasu mówi, że chce grać w barwach FC Barcelony. Z tego powodu odrzuca negocjacje z innymi klubami, które chciałyby go pozyskać.

Robert Lewandowski od długiego czasu utrzymuje swoje stanowisko w sprawie przyszłości klubowej. Polski napastnik chce się przenieść do FC Barcelony, jednak poprzednie oferty klubu nie zyskały uznania Bayernu Monachium. Jak donoszą zagraniczne media, sytuacja staje się jednak coraz bardziej klarowna, a sprawa kapitana reprezentacji może mieć swój finał jeszcze w tym tygodniu.

Zobacz wideo Rozmowa z Christianem Falkiem z Bilda o transferze Roberta Lewandowskiego

Tylko Barcelona. Robert Lewandowski odmawia negocjacji z PSG i Chelsea

Polak jest już nastawiony na grę w katalońskim klubie i nie bierze pod uwagę innych opcji. Choć zainteresowane pozyskaniem napastnika są jeszcze PSG i Chelsea, zawodnik odmawia rozmów na temat współpracy. Informacje te potwierdził niemiecki dziennikarz Christian Falk. - Ze względu na FC Barcelonę Robert Lewandowski odmawia w tej chwili negocjacji z PSG i Chelsea, choć oba kluby są nim bardzo zainteresowane - czytamy na Twitterze.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Lewandowski obecnie trenuje z Bayernem, ale jego postawa podczas ćwiczeń mówi wiele o jego stosunku do zespołu. Na pierwszy trening przyjechał z opóźnieniem i jako ostatni opuścił szatnie, a podczas ćwiczeń wyglądał na "znudzonego". W czwartek przejawiał już więcej chęci do trenowania, jednak ponownie nie pojawił się na czas i nie wziął udziału w ważnym ćwiczeniu.

Zachowanie kapitana reprezentacji Polski jest szeroko komentowane w niemieckich mediach. Ich stosunek jest coraz bardziej negatywny, co potwierdził w rozmowie z TVP Sport Maximilian Koch, dziennikarz monachijskiej gazety "Abendzeitung Muenchen". - Lewandowski w ostatnich tygodniach nie okazywał klubowi szacunku, przez co stał się problemem kibiców. Sporej części fanów nie podoba się jego zachowanie. Myślę, że w ten sposób zrujnował swój "pomnik" w Monachium, który budował przez osiem lat - stwierdził niemiecki dziennikarz.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.