Cristiano Ronaldo dał Manchesterowi United do zrozumienia, że chciałby zmienić klub w trwającym okienku transferowym. Od kilku tygodni trwają spekulacje na ten temat. Łączono go już z Bayernem Monachium, Atletico Madryt, Chelsea czy niewymieniony z nazwy klub z Arabii Saudyjskiej. Według ESPN te dwa pierwsze wciąż mogą zaskoczyć transferem Portugalczyka. Chelsea odpuściła, bo jak stwierdził Thomas Tuchel, Ronaldo niczego nie wniósłby do zespołu. A w kontekście arabskiego klubu to 37-latek sam podjął decyzję.
Cristiano Ronaldo cały czas czeka. Jak udało się ustalić ESPN, nie wyjedzie do Arabii Saudyjskiej nawet za 275 mln euro za dwa lata gry. Można więc się domyślić, że prędzej zerknie na oferty klubów z Europy. Jeśli doniesienia mediów potwierdzą się, może to być Atletico Madryt albo Bayern Monachium, które śledzą jego sytuację. Priorytetem hiszpańskiego klubu jest jednak sprowadzenie obrońcy, o co zabiega sam Diego Simeone. Do Bayernu zaś trafili w ostatnich tygodniach Noussair Mazraoui, Ryan Gravenberch i Sadio Mane. Bawarczycy zabiegają też o Matthijsa de Ligta z Juventusu.
Więcej treści sportowych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
Jeśli natomiast nie wpłynie żadna zadowalająca Manchester United i samego piłkarza oferta, Ronaldo rozważa pozostanie w obecnym klubie. Jego kontrakt wygasa z końcem przyszłego sezonu. Będzie mógł go wypełnić i dopiero potem zmienić barwy na zasadzie wolnego transferu.
Cristiano Ronaldo wrócił do Manchesteru United przed rozpoczęciem ostatniego sezonu i zanotował udane rozgrywki pod kątem indywidualnych statystyk. W 38 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach strzelił 24 gole i zanotował trzy asysty.