Szósty rok z rzędu Polska nie będzie miała swojego reprezentanta w piłkarskiej Lidze Mistrzów. Od sezonu 2016/17, kiedy to Legia Warszawa rywalizowała w grupie z Borussią Dortmund, Realem Madryt i Sportingiem Lizbona, żaden z klubów nie zdołał awansować do tych elitarnych rozgrywek.
Po zdobyciu mistrzostwa Polski w ubiegłym sezonie Ekstraklasy, o awans do Ligi Mistrzów walczył Lech Poznań. Marzenia o grze z najlepszymi szybko jednak dobiegły końca - co prawda pierwszy mecz z Karabachem Agdam "Kolejorz" wygrał 1:0, ale w rewanżu został rozbity 1:5 i pożegnał się z nadziejami na awans w kompromitującym stylu.
Więcej treści sportowych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
Odpadnięcie z Ligi Mistrzów już w pierwszej rundzie eliminacji i tak pozytywnie wpłynie na klubową kasę Lecha Poznań. Za udział w tej fazie poznański klub zarobi 280 tysięcy euro, co jest jedynie nagrodą pocieszenia, bowiem za awans do kolejnych rund nagrody te byłyby jeszcze wyższe.
Po porażce z Karabachem Lech "spadł" do drugiej rundy kwalifikacji do Ligi Konferencji Europy, za co zarobi kolejne pieniądze - dokładnie 350 tysięcy euro. Za awans do trzeciej rundy kwota ta wzrośnie do 550 tysięcy, a do czwartej - 750 tysięcy euro. Takie same pieniądze mogą otrzymać Pogoń Szczecin, Lechia Gdańsk i Raków Częstochowa.
Spora różnica w wysokości premii pojawia się w przypadku awansu do fazy grupowej Ligi Konferencji Europy. Uczestnicy tej fazy rozgrywek otrzymają po 2,94 mln euro. Zwycięzca tegorocznej edycji może z kolei liczyć na premię w kwocie 5 milionów euro.
Premie w tegorocznej edycji Ligi Konferencji Europy:
Polskie kluby nie będą miały łatwego zadania w drugiej rundzie eliminacji do Ligi Konferencji Europy. Lech Poznań zagra z gruzińskim Dinamo Batumi, Pogoń Szczecin z duńskim Broendby, Lechia Gdańsk z austriackim Rapidem Wiedeń, a Raków Częstochowa z kazachską Astaną.