Faworyt do awansu do ekstraklasy stracił punkty z ostatnią drużyną tabeli

Zadyszka Korony Kielce, jednego z faworytów do awansu do ekstraklasy. Drużyna Dominika Nowaka w drugim z rzędu meczu ligowym nie zdobyła gola, a w poniedziałkowy wieczór była słabsza od ostatniej drużyny ligi i tylko bezbramkowo zremisowała.

- Będziemy atakować. Jesteśmy liderem i chcemy dopisać do swojego konta trzy punkty i zrehabilitować się za ostatnią porażkę ligową z Sandecją Nowy Sącz (0:1 - red.) - mówił Dominik Nowak, trener Korony Kielce przed poniedziałkowym spotkaniem z ostatnią drużyną tabeli. Słabe wyniki Zagłębia sprawiły, że Kazimierza Moskala zastąpił Artur Skowronek, który w listopadzie ubiegłego roku został zwolniony z Wisły Kraków

Zobacz wideo "Barcelona gra jak Stoke. Koeman jest żywym trupem w Barcelonie"

Potężny problem Legii w najbliższych meczach. Potężny problem Legii w najbliższych meczach. "Trudno wyrokować"

"Nam strzelać nie kazano"

1 - to liczba celnych strzałów w pierwszej połowie spotkania, o której najlepiej napisać, że po prostu się odbyła.

Po zmianie stron poziom gry nie poprawił się. Drugi celny strzał w meczu był dopiero w... 68 minucie, a w sumie w całym spotkaniu Zagłębie miało cztery, a Korona grające bez podstawowego napastnika, kontuzjowanego Adama Frączczaka - zaledwie jeden. Gospodarze w sumie jednak byli zespołem lepszym. Oddali aż 22 strzałów, a kielczanie osiem. Mieli aż osiem rzutów rożnych, a rywale cztery.

Minutę przed końcem meczu drugą żółtą kartkę otrzymał chorwacki obrońca kieleckiej drużyny - Mario Zebić.

To byłby prawdziwy transferowy hit! Cavani znalazł się na liście życzeń gigantaTo byłby prawdziwy transferowy hit! Cavani znalazł się na liście życzeń giganta

Korona po tym remisie nie jest już liderem pierwszej ligi. Ma tyle samo punktów, co prowadzący Widzew Łódź, ale gorszy bilans bramkowy. Zagłębie Sosnowiec z ostatniej pozycji awansowało na piętnastą.

Więcej o: