Potężny problem Legii w najbliższych meczach. "Trudno wyrokować"

Artur Boruc prawdopodobnie nie zagra w najbliższych meczach Legii Warszawa. Doświadczony bramkarz ma problem z plecami, co jest potężnym problemem dla Czesława Michniewicza.

Artur Boruc nie zagrał w sobotnim meczu Legii Warszawa z Rakowem Częstochowa (2:3) z powodu kontuzji pleców. Początkowo usłyszeliśmy, że problem nie jest duży i bramkarz powinien być gotowy do gry w czwartkowym meczu z Leicester City w Lidze Europy. Teraz jednak wygląda na to, że sytuacja jest gorsza, niż początkowo przypuszczano.

Zobacz wideo "Trochę się obawiam, czy Legia nie pójdzie śladem Lecha z poprzedniego sezonu"

"Artur Boruc na problem z plecami, nie może trenować. W klubie przechodzi tylko zabiegi, nie wiadomo, kiedy będzie mógł ćwiczyć z większym obciążeniem. Nie można także określić, jak długa będzie przerwa. Ma kłopot z normalnym poruszaniem się, a dokładając do tego 41 lat na karku, trudno wyrokować" - czytamy na portalu Legia.net.

Igor MilicićZnamy następcę Mike'a Taylora w reprezentacji Polski. Król polskiej ligi

Wszystko wskazuje na to, że Boruc na pewno nie zagra przeciwko Leicester City oraz w niedzielnym meczu przeciwko Lechii Gdańsk w ekstraklasie. To potężne osłabienie dla mistrzów Polski, bo doświadczony bramkarz był jednym z najpewniejszych punktów nierównej w tym sezonie drużyny Czesława Michniewicza. Miejsce Boruca zajmie najpewniej 19-letni Cezary Miszta.

Potężny problem Legii

Miszta, który nie popisał się w ostatnim meczu Pucharu Polski z Wigrami Suwałki (3:1) oraz w sobotę z Rakowem. O ile błąd w spotkaniu z drugoligowcem nie kosztował Legii porażki, o tyle jego niepewne interwencje w meczu z częstochowianami z pewnością przyczyniły się do czwartej przegranej w lidze w tym sezonie.

"W 29. minucie Miszta popełnił błąd, jakiego Boruc, który nie zagrał z powodu bólu pleców, pewnie by nie popełnił. 19-letni bramkarz nie tylko niepotrzebnie daleko wyszedł do Sebastiana Musiolika, ale w bardzo prosty sposób dał się też nabrać i sfaulował napastnika Rakowa. Przewinienie Miszty kosztowało mistrzów Polski rzut karny i utratę kolejnego gola" - pisał Konrad Ferszter po sobotnim meczu przy Łazienkowskiej.

Aleja Gwiazd Siatkówki na 50-lecie Spodka. Mistrzowie świata odcisnęli dłonie pod SpodkiemŚwiderski stanął na mównicy i rzekł: "Jako sportowiec żałuję". Zapowiada zmiany

"Zachowanie młodego bramkarza nie spodobało się Michniewiczowi, który w wyraźny sposób dał to do zrozumienia przy linii bocznej. Nie był to zresztą jedyny moment, w którym trener Legii miał do Miszty zastrzeżenia. W pierwszej połowie Michniewicz wściekł się w swojej strefie po tym, jak Miszta nie rozpoczął szybko gry po złapaniu jednego z dośrodkowań".

"Za gole numer dwa i trzy trudno tak jednoznacznie Misztę krytykować, ale trudno też oprzeć się wrażeniu, że w obu przypadkach bramkarz Legii mógł zrobić więcej. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można przypuszczać, że Boruc zachowałby się w tych sytuacjach lepiej. Dużo lepiej".

Mecz Legia - Leicester w czwartek o 18:45. Relacja na żywo na Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej.

Więcej o: