Zawrzało po meczu Świątek. Eksperci wydali surowy wyrok. "Sama sobie dołożyła"

Posłuchaj artykułu (ładuję...)
"Zaliczyła konkretną wizytę na siłowni", "pewność siebie uciekała ", "w ostatnim czasie zbyt często ulega emocjom" - niepokoją się eksperci i dziennikarze po meczu Igi Świątek z Kamillą Rachimową w pierwszej rundzie US Open. Polka nie bez problemów zwyciężyła 6:4, 7:6(6), a jej postawa na korcie pozostawiała wiele do życzenia. Komentujący liczą na szybką poprawę w grze liderki światowego rankingu.

- W zeszłym roku czułam presję związaną z rzeczami, których musiałam bronić: pozycji w rankingu, wszystkich punktów i tytułu w US Open. Czułam, że nosiłam wielki bagaż na ramionach. W tym roku jest inaczej, czuję, że mogę skupić się tylko na tenisie i na tym, by grać jak najlepiej - powiedziała Iga Świątek (1. WTA) przed startem US Open. W pierwszym meczu Polka rywalizowała z Kamillą Rachimową (104. WTA).

Zobacz wideo Co dalej z Igą Świątek? "Przeżyła ogromne napięcie. To był wielki cios"

Iga Świątek pokonała Kamillę Rachimową i gra dalej w US Open. Ale zachwytów brak

Spotkanie przez długi czas dobrze układało się dla Polki, która wygrała pierwszą partię 6:4. W drugiej przy stanie 5:4 serwowała po zwycięstwo, ale nagle wpadła w dołek i przegrała dwa kolejne gemy. Ostatecznie wszystko rozstrzygnęło się w tie-breaku, zakończonym wynikiem 8-6 dla liderki rankingu WTA.

Przebieg i wynik meczu Świątek komentowali w mediach społecznościowych dziennikarze i eksperci. "Iga Świątek zaliczyła dziś konkretną wizytę na siłowni - sama sobie dołożyła ciężarów. Najważniejsze, że je ostatecznie udźwignęła. Czekamy na ciąg dalszy" - skwitowała Agnieszka Niedziałek ze Sport.pl.

"Iga Świątek tak nerwowo zaczyna US Open2024, że czuję się, jakbym znów oglądał pamiętny turniej sprzed dwóch lat. Ciężary" - pisał Łukasz Jachimiak ze Sport.pl. "Aż 41 niewymuszone błędy (przy 30 winnerach), trzy obronione setbole (od 3-6 w tie-breaku) Dopiero 104. w rankingu WTA jest Rachimowa, z którą męczyła się Iga Świątek w I rundzie US Open. Ale to wszystko mało ważne, bo Iga wygrała 6:4, 7:6 (8-6) i wierzmy, że się rozkręci" - podsumował później.

Zaskakujące słowa o Idze Świątek i Darii Abramowicz. "Zaczynam się zastanawiać, czy współpraca nadal ma sens"

Interesującą teorią podzielił się Seweryn Czernek z WP SportoweFakty. "Iga Świątek w ostatnim czasie zbyt często ulega emocjom i traci pewność siebie w trakcie meczów. Zaczynam się zastanawiać, czy współpraca z Abramowicz nadal ma sens... Oczywiście, wychodzi zmęczenie sezonem, jednak takie obrazki ostatnio widziałem na początku ich wspólnej drogi" - napisał.

"Łatwo Iga ostatnio gubi pewność siebie w trakcie meczu. Coś, co jej się nie zdarzało do tej pory" - ocenił Michał Chojecki z "Super Expressu". "Świetny początek, a potem pewność siebie uciekała z Igi Świątek z gema na gem. Trzeba oddać Rachimowej, że świetnie pracowała w defensywie, ale Iga grała bardzo nerwowo, za bardzo ryzykowała, brakowało rytmu. Ważne, że udało się to domknąć" - dodał.

"6:4, 7:6(6) wygrywa Iga Świątek swój pierwszy mecz w tegorocznym US Open. Nie był to dobry mecz Polki, ale obrona trzech setboli na koniec daje pokaz siły Igi. Jest oczywiście sporo do poprawy, ale też jest na to czas" - napisał Adam Romer z magazynu "Tenisklub".

"Ten mecz Igi Świątek był dziwniejszy chyba nawet od tego z Graczewą w Cincinnati. Od 4:0 w I secie zupełnie nie miała kontroli nad meczem, a tie-break wygrała głównie poprzez zapaść Rachimowej. Potrzebna natychmiastowa poprawa!" - ocenił Piotr Bernaciak z Onetu.

"Iga Świątek zamknęła pojedynek z Kamillą Rachimową w dwóch setach. Ogromna liczba niewymuszonych błędów, którymi Iga wpuściła rywalkę do gry. Jest zwycięstwo 6:4, 7:6(6) i awans do II rundy US Open. Praca, praca i jeszcze raz praca... jest do zrobienia w Nowym Jorku" - zatweetował Rafał Smoliński z WP SportoweFakty.

"Numer 1 na świecie Iga Świątek odrabia stratę 3-6 (3 punkty setowe) w tie-breaku w drugim secie i pokonuje Kamillę Rachimową 6:4 7:6(6), awansując do drugiej rundy US Open. Daleko jej do najlepszej formy..." - zauważył portugalski dziennikarz Jose Morgado.

W drugiej rundzie US Open Iga Świątek zagra z Japonką Eną Shibaharą (217. WTA), która pokonała 6:3, 4:6, 7:6 (10-6) Australijkę Darię Saville (95. WTA).

Więcej o:

Komentarze (66)

Zawrzało po meczu Świątek. Eksperci wydali surowy wyrok. "Sama sobie dołożyła"

gaz.drag.mag
8 miesięcy temu
Toć widać, że zgrzyta od Madrytu w 2023 roku. Ale tam jak i na Wimbledonie były tylko zajawki. Także nie ma tu nic zaskakującego. Cała dyskusja była w zeszłym roku z Dominikiem Senkowskim na jego kanale na YT. Na początku roku wyglądało to tak jakby Wiktorowski wszedł i trochę uporządkował sprawy. Ale to Iga musi dojrzeć do zmiany, bo zmiana, jakakolwiek, jest potrzebna. Też widać to gołym okiem. Zmiana jest inspiracją do pójścia do przodu, a kryzys szansą...
ladychapel
8 miesięcy temu
Jadwiga, Jadźka
andi113
8 miesięcy temu
To nie są "zaskakujące" słowa. To widzi coraz więcej osób. Oby się to nie skończyło u Igi poważniejszymi problemami psychologicznymi
pawel1147
8 miesięcy temu
Toksyczna relacja z ojcem, trener do wymiany, pani psycholog z genialnymi radami... Chyba pora coś pozmieniać w tej układance, inaczej może się skończyć jak z Osaką.
Zgłoś komentarz

Czy masz pewność, że ten post narusza regulamin?

Wystąpił błąd, spróbuj ponownie za chwilę
Dziękujemy za zgłoszenie

Komentarz został zgłoszony do moderacji

Nadaj nick

Nazwa użytkownika (nick) jest wymagana do oceniania, komentowania oraz korzystania z forum.

Wpisz swój nick
Wystąpił błąd, spróbuj ponownie za chwilę

Użyj od 3 do 30 znaków. Nie używaj polskich znaków, wielkich liter i spacji. Możesz użyć znaków - . _ (minus, kropka, podkreślenie).