- W zeszłym roku czułam presję związaną z rzeczami, których musiałam bronić: pozycji w rankingu, wszystkich punktów i tytułu w US Open. Czułam, że nosiłam wielki bagaż na ramionach. W tym roku jest inaczej, czuję, że mogę skupić się tylko na tenisie i na tym, by grać jak najlepiej - powiedziała Iga Świątek (1. WTA) przed startem US Open. W pierwszym meczu Polka rywalizowała z Kamillą Rachimową (104. WTA).
Przebieg i wynik meczu Świątek komentowali w mediach społecznościowych dziennikarze i eksperci. "Iga Świątek zaliczyła dziś konkretną wizytę na siłowni - sama sobie dołożyła ciężarów. Najważniejsze, że je ostatecznie udźwignęła. Czekamy na ciąg dalszy" - skwitowała Agnieszka Niedziałek ze Sport.pl.
"Iga Świątek tak nerwowo zaczyna US Open2024, że czuję się, jakbym znów oglądał pamiętny turniej sprzed dwóch lat. Ciężary" - pisał Łukasz Jachimiak ze Sport.pl. "Aż 41 niewymuszone błędy (przy 30 winnerach), trzy obronione setbole (od 3-6 w tie-breaku) Dopiero 104. w rankingu WTA jest Rachimowa, z którą męczyła się Iga Świątek w I rundzie US Open. Ale to wszystko mało ważne, bo Iga wygrała 6:4, 7:6 (8-6) i wierzmy, że się rozkręci" - podsumował później.
Interesującą teorią podzielił się Seweryn Czernek z WP SportoweFakty. "Iga Świątek w ostatnim czasie zbyt często ulega emocjom i traci pewność siebie w trakcie meczów. Zaczynam się zastanawiać, czy współpraca z Abramowicz nadal ma sens... Oczywiście, wychodzi zmęczenie sezonem, jednak takie obrazki ostatnio widziałem na początku ich wspólnej drogi" - napisał.
"Łatwo Iga ostatnio gubi pewność siebie w trakcie meczu. Coś, co jej się nie zdarzało do tej pory" - ocenił Michał Chojecki z "Super Expressu". "Świetny początek, a potem pewność siebie uciekała z Igi Świątek z gema na gem. Trzeba oddać Rachimowej, że świetnie pracowała w defensywie, ale Iga grała bardzo nerwowo, za bardzo ryzykowała, brakowało rytmu. Ważne, że udało się to domknąć" - dodał.
"6:4, 7:6(6) wygrywa Iga Świątek swój pierwszy mecz w tegorocznym US Open. Nie był to dobry mecz Polki, ale obrona trzech setboli na koniec daje pokaz siły Igi. Jest oczywiście sporo do poprawy, ale też jest na to czas" - napisał Adam Romer z magazynu "Tenisklub".
"Ten mecz Igi Świątek był dziwniejszy chyba nawet od tego z Graczewą w Cincinnati. Od 4:0 w I secie zupełnie nie miała kontroli nad meczem, a tie-break wygrała głównie poprzez zapaść Rachimowej. Potrzebna natychmiastowa poprawa!" - ocenił Piotr Bernaciak z Onetu.
"Iga Świątek zamknęła pojedynek z Kamillą Rachimową w dwóch setach. Ogromna liczba niewymuszonych błędów, którymi Iga wpuściła rywalkę do gry. Jest zwycięstwo 6:4, 7:6(6) i awans do II rundy US Open. Praca, praca i jeszcze raz praca... jest do zrobienia w Nowym Jorku" - zatweetował Rafał Smoliński z WP SportoweFakty.
"Numer 1 na świecie Iga Świątek odrabia stratę 3-6 (3 punkty setowe) w tie-breaku w drugim secie i pokonuje Kamillę Rachimową 6:4 7:6(6), awansując do drugiej rundy US Open. Daleko jej do najlepszej formy..." - zauważył portugalski dziennikarz Jose Morgado.
W drugiej rundzie US Open Iga Świątek zagra z Japonką Eną Shibaharą (217. WTA), która pokonała 6:3, 4:6, 7:6 (10-6) Australijkę Darię Saville (95. WTA).
Komentarze (66)
Zawrzało po meczu Świątek. Eksperci wydali surowy wyrok. "Sama sobie dołożyła"