Kolejny tenisista z COVID-19! Impreza Djokovicia może zatrzymać światowy tenis

Borna Corić jest kolejnym tenisistą, który poinformował, że zaraził się koronawirusem podczas turnieju Adria Tour, organizowanego przez Novaka Djokovicia. Wcześniej zarażony został Grigor Dimitrow.

- Witam wszystkich. Chciałem was poinformować, że mój test na obecność COVID-19 dał wynik pozytywny. Chcę się upewnić, że każdy, kto miał ze mną kontakt w ostatnich dniach, przejdzie test. Przepraszam za szkody, które mogłem spowodować. Czuję się dobrze, nie mam żadnych objawów. Bądźcie bezpieczni i zdrowi - napisał na Instagramie Borna Coric. Tenisista najprawdopodobniej zaraził się koronawirusem podczas turnieju Adria Cup. Jego ostatni rywal, Grigor Dimitrow, także poinformował o zarażeniu.

 
Zobacz wideo "Tenis zawodowy będzie jednym z ostatnich sportów, które ruszą"

Dwóch tenisistów zarażonych koronawirusem po turnieju Djokovicia

W turnieju Adria Tour przeprowadzonym w Belgradzie, poza Coriciem i Dimitrowem zagrali jeszcze m.in. Novak Djoković (organizator imprezy), Dominic Thiem, Alexander Zverev oraz kilku innych graczy. Jak na towarzyską imprezę, obsada była znakomita. Zwycięzcą okazał się Thiem, tegoroczny finalista Australian Open.

Niestety wiele wskazuje na to, że zarażonych koronawiursem może być więcej, niż tylko dwóch zawodników. Po zakończeniu zawodów najlepsi tenisiści świata imprezowali w lokalnym pubie, o czym poinformowała "Marca". - Djoković był mistrzem imprezy. Pokazał, że jest nie tylko numerem jeden na korcie, ale także na parkiecie - napisali hiszpańscy dziennikarze. Bliski kontakt ze sobą, a także innymi gośćmi pubu mógł narazić wszystkich na niebezpieczeństwo i zarażenie.

Novak Djoković musi się tłumaczyć

Fani byli oburzeni, że Djoković i inni imprezowali bez zachowania dystansu społecznego i bez masek. Serb w rozmowie z Eurosportem tłumaczył się ze swojego zachowania w pubie oraz z organizowania turnieju z udziałem kibiców. - Wiem, że spotkała nas krytyka, szczególnie od ludzi z Zachodu. Trudno jest wytłumaczyć, że w Serbii sytuacja jest naprawdę inna niż w USA czy Wielkiej Brytanii. Od pierwszego dnia organizowania Adria Tour postępowaliśmy zgodnie z zasadami i środkami uzgodnionymi przez instytucje rządowe. Nigdy nie przekroczyliśmy tych granic, na które umówiliśmy się z władzami w Serbii - przekonuje Djoković.

Jak się okazało, zapewnienia Djokovicia nie wystarczyły, a działania podjęte podczas Adria Tour nie uchroniły zawodników od zarażenia.

Przeczytaj także:

Więcej o: