Esportowa legenda wraca z emerytury. Tym razem w barwach innej organizacji

Jian "Uzi" Zi-Hao, weteran chińskiej sceny League of Legends a według wielu także najpopularniejszy gracz z Państwa Środka, oficjalnie ogłosił powrót do profesjonalnej gry. Nie wystąpi jednak w barwach, w których przywykliśmy go widzieć.

Uzi to legenda chińskiego oraz światowego League of Legends. Chińczyk sześciokrotnie brał udział w mistrzostwach świata, na których dwa razy był dosłownie o włos od zdobycia tytułu mistrza. To w 2013 i 2014 roku musiał on w finale uznać wyższość koreańskich zespołów. Niemniej zdumiewająca liczba występów na międzynarodowych wydarzeniach w barwach Royal Never Give Up i ciągłe prezentowanie wysokiego poziomu sprawiły, że Chińczyk okrył się ogromną sławą.

Zobacz wideo Marcin Gortat i Bogusław Leśnodorski zainwestowali w żyłę złota. Biznes marzeń

Uzi wraca z emerytury

Niestety w maju zeszłego roku musiał on zawiesić myszkę na kołek i przejść na esportową emeryturę. To za sprawą kilku problemów zdrowotnych, z którymi zmagał się od jakiegoś czasu. To nie przeszkodziło jednak Uziemu w regularnym streamowaniu. Podczas swoich transmisji nieraz podsycał ciekawość widzów, wspominając o ewentualnym powrocie do profesjonalnej gry w przyszłości. Na dane potwierdzenie musieliśmy jednak czekać aż do dziś.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Środowego poranka czasu polskiego Uzi został ogłoszony jako zawodnik Bilibili Gaming, chińskiej drużyny występującej na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Państwie Środka - League of Legends Pro League. 

EDward Gaming wznoszące Puchar Przywoływacza na Worlds 2021Przez ponad 123 tysiące lat oglądano esportowe MŚ. Zdumiewające liczby

Obok niego zagra śmietanka chińskiej sceny

Co więcej, okazuje się, że Uzi będzie występował u boku naprawdę prawdziwych gwiazd chińskiej sceny. Jego wspierającym na dolnej alejce będzie Liu "Crisp" Qing-Song, czyli były reprezentant FunPlus Phoenix i mistrz świata z 2019 roku. Obok niego znajdą się także tacy gracze, jak Chen "Breathe" Chen czy Chu "FoFo" Chun-Lan. Z takim składem Bilibili Gaming niewątpliwie będzie starało się walczyć o miejsce na podium. 

Paweł 'innocent' Mocek w barwach Anonymo Esports.Wicemistrzowie, a teraz spadkowicze. Anonymo żegna się z ESEA Premier

Więcej o: