Bayern szykuje bombę transferową. To byłby hit nad hity!

Bayern Monachium nie zdobył ani jednego trofeum w tym sezonie, co bardzo rozczarowało nie tylko kibiców, ale i władze klubu. Te zamierzają dokonać rewolucji w szatni i już pracują nad transferami. Jak donosi "O Jogo", na ich radarze znalazł się jeden z liderów Premier League. To dość zaskakujący ruch, ale jeśli dojdzie do skutku, to niewątpliwie będzie jednym z największych hitów tego lata. Pierwszy krok w kierunku finalizacji już został poczyniony.

Nie ma wątpliwości, że w Bayernie Monachium dojdzie do sporych zmian po jednym z najbardziej rozczarowujących sezonów w historii. Władze klubu zwolniły już Thomasa Tuchela i długo szukały jego następcy. Odmówili im m.in. Xabi Alonso, Roberto De Zerbi czy Hansi Flick. Ostatecznie ofertę przyjął Vincent Kompany i już rozpoczął pracę. Na początek zdiagnozował największy problem drużyny. Zdaniem Belga to brak liderów. Kręgosłup zespołu musi zostać zbudowany od nowa, dlatego też potrzebne są transfery. I jak donoszą media, działacze pracują już nad jednym z nich. Jest on dość zaskakujący.

Zobacz wideo Radość piłkarzy Motoru Lublin po awansie do ekstraklasy

Bayern Monachium rusza po Bruno Fernandesa. Rozmowy już trwają

Jak poinformowała redakcja "O Jogo" Bayern wyraził duże zainteresowanie Bruno Fernandesem, a więc gwiazdą Manchesteru United. Portugalczyk trafił do angielskiej ekipy w 2020 roku i szybko stał się jednym z jej liderów. Obecnie jest jej kapitanem i mimo że drużyna spisuje się dość przeciętnie - zakończyła sezon Premier League na ósmej lokacie, po drodze zdobywając FA Cup - to sam pomocnik pokazał się z dobrej strony. W 48 meczach zdobył aż 15 goli i 13 asyst.

Nic więc dziwnego, że wzbudził zainteresowanie Bayernu. I jak donoszą dziennikarze, Bawarczycy zrobili już pierwszy krok w kierunku sprowadzenia piłkarza. Skontaktowali się bowiem z agentem Fernandesa, Miguelem Pinho. Jak na razie nie wiadomo, czy udało się już coś ustalić. Pewne jest natomiast, że niemiecki klub będzie musiał zapłacić fortunę w przypadku ewentualnego transferu. Kontrakt Portugalczyka obowiązuje do czerwca 2026 roku, a portal Transfermarkt wycenia go na 70 mln euro. 

I choć sam Fernandes rzekomo nie myśli o zmianie otoczenia, to klub może rozważyć kuszącą ofertę. Tym bardziej że potrzebuje pieniędzy na kolejne transfery. Co więcej, zainteresowanie piłkarzem rzekomo wyraziła też FC Barcelona, więc Bayernowi rośnie konkurencja.

Bayern się rozpędza. Wielkie plany na letnie okno transferowe

Fernandes to nie jedyny zawodnik, którego niemiecka ekipa planuje ściągnąć tego lata. Na radarze znalazł się też Theo Hernandez z AC Milanu, ale transfer tego zawodnika też może kosztować fortunę. Sam Kompany także stworzył listę życzeń i przedstawił ją działaczom. Jak donoszą media, znalazło się na niej trzech utalentowanych zawodników

O tym, kto ostatecznie trafi do Bayernu Monachium, przekonamy się w najbliższych tygodniach. Pewne jest, że w klubie musi dojść do sporych zmian, szczególnie w szatni. Władze chcą, by drużyna znów była konkurencyjna i powalczyła nie tylko o powrót na tron Bundesligi, ale i o Puchar Niemiec i Ligę Mistrzów. 

Czy ściągnięcie Bruno Fernandesa będzie dobrym posunięciem ze strony Bayernu Monachium?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.