Arka Gdynia przez wielu kibiców i ekspertów została okrzyknięta największym przegranym tego sezonu I ligi. Nic dziwnego, skoro jej bezpośredni awans do ekstraklasy jeszcze kilka tygodni temu wydawał się formalnością. Tymczasem w ostatniej kolejce zespół Wojciecha Łobodzińskiego przegrał u siebie 0:1 z GKS-em Katowice, przez co spadł na trzecie miejsce i zagrał w barażach. Tam w finale sensacyjnie lepszy okazał się Motor Lublin, choć Arka niemal do ostatnich minut utrzymywała prowadzenie.
"Motor doprowadził do remisu 1:1, ale nie trwało to jednak długo, bo jeszcze w ostatniej akcji doliczonego czasu gry lublinianie zaszokowali stadion w Gdyni i zadali decydujący cios. Senegalczyk Jacques Mbaye Ndiaye dostał dobre podanie od Piotra Ceglarza, wkręcił w murawę Michał Marcjanika i z kilku metrów nie dał Pawłowi Lenarcikowi żadnych szans. W obozie Motoru zapanowała zbiorowa ekstaza, gospodarze z kolei padli na kolana i nie mogli zrobić już nic" - pisał prosto z gdyńskiego stadionu Kacper Ciuksza ze Sport.pl.
Ostatecznie Arka przegrała 1:2, przez co kolejny rok spędzi na zapleczu ekstraklasy. A przecież awans był tak blisko. Zawiedzeni są nie tylko kibice gdyńskiej drużyny, ale i jej prezes. W poniedziałek na oficjalnej stronie klubu pojawił się komunikat, w którym Marcin Gruchała osobiście podsumował nieudany sezon w wykonaniu swojego klubu. "Wiemy, że nie osiągnęliśmy zakładanego celu. Dzieje się tak czwarty rok z rzędu, więc nie jest to przypadek i należy wyciągnąć z tego wnioski. I je wyciągniemy. Zapewniam." - rozpoczął.
Następnie szef Arki zdradził przyszłość dotychczasowego szkoleniowca. "Trener Wojciech Łobodziński ma moje pełne wsparcie i zaufanie. Doceniam progres, jaki Arka wykonała w obecnym sezonie, pamiętam jesienną zwycięską serię i świetne otwarcie wiosny właściwie do momentu pojawienia się kontuzji w zespole. Nie mam wątpliwości, że najsurowszym recenzentem pracy trenera będzie on sam i wyciągnie wnioski z ostatnich meczów oraz tygodni. Wspólnie zastanowimy się też, jak dodatkowo wzmocnić sztab w określonych obszarach." - poinformował.
Oprócz tego Gruchała zadeklarował, że drużyna potrzebuje "wzmocnień o sprecyzowanym profilu". "Potrzebujemy wartościowych graczy, realnej alternatywy. Po pierwsze: dla wzmocnienia rywalizacji, po drugie: dla szerokości kadry na wypadek kontuzji, czego tak boleśnie doświadczyliśmy w tym sezonie." - czytamy.
Arka Gdynia pożegnała się z ekstraklasą w sezonie 2019/2020. Od tamtej pory zespół z Trójmiasta ani razu nie zagościł w elicie.