Kompany podjął decyzję. Bayern czekają zmiany. "Solidność i doświadczenie"

Vincent Kompany nie traci czasu i już pracuje nad tym, by wyprowadzić Bayern Monachium z kryzysu. Celem jest powrót na szczyt Bundesligi i walka o kolejne dwa trofea. Jak donosi portal fichajes.net, Belg stworzył już listę zawodników, których zamierza ściągnąć do drużyny. Rzekomo pokazał ją już nawet władzom klubu. Niewykluczone, że transfery będą Bawarczyków słono kosztować.

Bayern Monachium zaliczył jeden z najgorszych sezonów w historii. Nie udało mu się wywalczyć ani jednego trofeum. Szybko odpadł z Pucharu Niemiec, bo już w II rundzie dość sensacyjnie wyeliminował go trzecioligowy FC Saarbrucken. Dalej dotarł w Lidze Mistrzów, bo do półfinału, ale tam musiał uznać wyższość Realu Madryt. Z kolei w Bundeslidze zajął dopiero 3. lokatę i po 11 latach został zdetronizowany. Nic więc dziwnego, że władze klubu zdecydowały się przedwcześnie rozstać z Thomasem Tuchelem. Długo szukały jego następcy - odmówili im m.in. Xabi Alonso czy Hansi Flick. Ostatecznie szkoleniowcem został Vincent Kompany, który nie traci czasu i już zaczął przygotowywać się do kolejnego sezonu.

Zobacz wideo Probierz zaskoczył wszystkich! "Chcieliśmy zrobić niespodziankę"

Vincent Kompany nie czeka z założonymi rękoma. Prosi o transfery. Kluczowi zawodnicy w jego układance

Belg chce odbudować silną jedenastkę, dzięki której Bawarczycy dominowali w poprzednich latach, nie tylko w Niemczech, ale i na arenie międzynarodowej. Jego zdaniem należy dokonać transferów, które dadzą impuls do walki i lepszych wyników. Stworzył nawet listę życzeń i rzekomo przedstawił ją już działaczom. O tym, kto się na niej znalazł, donosi portal fichajes.net. 

Widnieją na niej trzy nazwiska. Dwa z nich to Hiszpanie. Mowa o Danim Olmo i Nico Williamsie. Piłkarz RB Lipsk jest pomocnikiem dość kreatywnym, szczególnie w linii ataku, co potwierdzają też statystyki. Zdobył osiem bramek i pięć asyst w zakończonym właśnie sezonie. Potrafi zrobić różnicę na boisku i jest wszechstronny, co ma imponować Kompany'emu.

Dużym wzmocnieniem dla ofensywy może być również wspomniany Williams, który zaliczył osiem goli i aż 17 asyst. Co więcej, jest piłkarzem szybkim i dynamicznym, co pozwala mu kreować groźne akcje. Tyle tylko, że jego przyjście jest uzależnione od ewentualnego pożegnania z Leroy'em Sane. 

Kontrakty Williamsa i Olmo wygasają dopiero w 2027 roku, co oznacza, że Bayern musiałby za nich sporo zapłacić. Jednak Hiszpanie nie są priorytetem na liście Kompany'ego. Na pierwszym miejscu, zdaniem dziennikarzy, znajduje się John Stones z Manchesteru City. "Bayern borykał się z poważnymi problemami w defensywie. Dlatego też Stones mógłby zapewnić mu solidność i doświadczenie, którego drużyna potrzebuje" - czytamy. Kontrakt Anglika wygasa w czerwcu 2026 roku.

Kompany znalazł problem Bayernu

O tym, czy ostatecznie wspomniani zawodnicy trafią do Monachium, przekonamy się w najbliższych tygodniach. Mimo że Kompany dopiero wdraża się w sytuację Bayernu, to już zdiagnozował główny problem, który doprowadził do katastrofalnych wyników w minionym sezonie. Zdaniem Belga to brak liderów. Kręgosłup drużyny musi zostać zbudowany od nowa. Dlatego też konieczne są odejścia i transfery.

Czy uważasz, że Vincent Kompany poprowadzi Bayern Monachium do trofeów w kolejnym sezonie?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.