Michniewicz bardzo szczerze o finale baraży. I dodaje: Nie było wyjścia

- Myślę, że szanse rozkładają się 50 na 50, nie jesteśmy faworytem. Niczego nie mogę obiecywać, a tym bardziej przesądzać - powiedział Czesław Michniewicz z rozmowie z "Polska Times".

Reprezentacja Polski otrzymała wolny los w półfinale baraży do mistrzostw świata w Katarze i zagra w finale ze zwycięzcą meczu Szwecja - Czechy. Czesław Michniewicz ogłosił listę 29 zawodników powołanych do reprezentacji Polski, występujących w ligach zagranicznych. Kadra powiększy się o kilku piłkarzy z Ekstraklasy, których selekcjoner biało-czerwonych ogłosi we wtorek. Wśród nich miał być Bartosz Salamon, ale obrońca Lecha Poznań doznał kontuzji w ostatnim meczu z Wisłą Kraków (1:1).

Zobacz wideo To piłkarze stoją za buntem PZPN. Wiemy, kto był inicjatorem

Czesław Michniewicz określa szanse Polski w finale baraży. "50 na 50"

Czesław Michniewicz rozmawiał z "Polska Times" przed ogłoszeniem dodatkowych powołań do reprezentacji Polski w oparciu o zawodników z Ekstraklasy. Selekcjoner wprost określił szanse biało-czerwonych w finale baraży. - Myślę, że szanse rozkładają się 50 na 50, nie jesteśmy faworytem. Niczego nie mogę obiecywać, a tym bardziej przesądzać. Mamy atut w postaci własnego boiska, ale rywal nie wyjdzie na miękkich nogach. Nie ukrywam, że liczę na magię Kotła Czarownic - powiedział.

Dlaczego Szkocja nie przyjedzie na mecz towarzyski do Polski? - Nie było wyjścia. Nie chcieli do nas przyjechać, bo mieli wyprzedane wszystkie bilety na Hampden Park. Nie ukrywałem, że zabiegałem o wariant, wedle którego byśmy grali u nas - dodał trener. Michniewicz zdradził też, kogo może powołać z Ekstraklasy. - Monitorowaliśmy Grosickiego, Wieteskę, Salamona i Pazdana, ale nie tylko ich. Powołam trzech, może czterech naszych ligowców - skwitował selekcjoner.

Mecz Szkocja - Polska odbędzie się 24 marca o godzinie 20:45 na Hampden Park w Glasgow. Pięć dni później biało-czerwoni zagrają w finale baraży ze zwycięzcą spotkania Szwecja - Czechy. Zapraszamy do śledzenia relacji na żywo z obu spotkań Polaków w Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Więcej o: