Kucharski wraca do zdrowia. Święta spędzi w domu. "Duża dawka energii"

W połowie lutego sieć obiegła informacja, że były reprezentant Polski Cezary Kucharski przebywa w stanie ciężkim w szpitalu. Po długich tygodniach walki o zdrowie 50-latek wyszedł ze szpitala i sam ogłosił na Twitterze, że "wrócił już do domu".

Niemal dokładnie dwa miesiące - tyle czasu Cezary Kucharski walczył o zdrowie i wyjście ze szpitala. Po tym, jak sieć obiegła informacja o ciężkim stanie jego zdrowia, kolejne wieści napływały ze sporymi przerwami. Teraz sam 50-latek ogłosił, że wszystko powoli wraca do normy.

Zobacz wideo Arabia Saudyjska w teorii najłatwiejszym rywalem Polaków. Ale wcale nie będzie łatwym

Wisła - Bruk-Bet Termalica Nieciecza w KrakowieAndrzej Iwan wieszczy Wiśle Kraków spadek. "Nie wygrzebie się"

Trudne tygodnie w życiu Kucharskiego

Prawie miesiąc temu, 19 marca Cezary Kucharski ogłosił na Twitterze, że po 41 dniach opuścił oddział intensywnej terapii i został przeniesiony na zwykły oddział. "Walczymy dalej. Teraz czeka mnie długa rehabilitacja" - napisał wówczas.

Tydzień później o stanie zdrowia Kucharskiego w rozmowie z WP SportoweFakty opowiedział jego przyjaciel Ireneusz Raś. - Rehabilitacja postępuje. Najważniejsze, że cały organizm Czarka funkcjonuje dobrze. Wszystko, co najgorsze, już za Czarkiem - zapewnił poseł.

Raś dodał przy tym, że gdy Kucharski wyjdzie ze szpitala, od razu wróci do sportu. - Mam nadzieję, że to tylko kwestia czasu i zobaczymy Czarka z powrotem w krótkich spodenkach. Rehabilitacja może potrwać kilka miesięcy i to kwestia odbudowania sił witalnych organizmu. Myślę, że za kilka miesięcy Czarek będzie mógł być w ruchu. Znając go, wiem, że długo bez sportu nie wytrzyma. Nawet bez sportu na poziomie typowo rekreacyjnym - dodał polityk.

Czesław MichniewiczMichniewicz z wizytą w Grecji. "AEK chce budować zespół wokół Krychowiaka"

Kucharski wrócił do domu

W czwartek 14 kwietnia sam Kucharski poinformował na Twitterze, że wrócił już do domu. "Wreszcie w domu! Nawet krótki czas Wielkanocy spędzony wśród najbliższych to duża dawka energii w dalszej walce. Dziękuję również za mnóstwo wsparcia, ciepłych słów, modlitw, które otrzymałem ja i moja rodzina w trudnym momencie. To nieoceniona siła i energia!" - napisał.

Więcej o: