Kevin De Bruyne ostatnie 10 lat spędził w Manchesterze City, z którym wygrał sześć mistrzostw Anglii i Ligę Mistrzów, przez lata będąc jednym z najlepszych pomocników na świecie. Belg zdecydował jednak, że po sezonie 2024/25 pożegna się z klubem i spróbuje sił w innych barwach. Okazuje się, że 33-latek wybrał niespodziewany kierunek.
Jak informuje wiele źródeł, takich jak "Daily Mail", Fabrizio Romano i Gianluca Di Marzio, De Bruyne przeniesie się do Włoch. 33-letni pomocnik ma polecieć na Półwysep Apeniński, by sfinalizować rozmowy ze świeżo upieczonymi mistrzami kraju, czyli SSC Napoli. Na stole czekać ma na niego trzyletni kontrakt z zarobkami na poziomie sześciu milionów euro rocznie przez dwa pierwsze lata i milionem mniej za ostatni rok umowy.
To dość zaskakujący rozwój wydarzeń, bo w kontekście De Bruyne pisało się również o Liverpoolu, a później i Chicago Fire. Rzekomo amerykański klub nadal czeka na decyzję piłkarza i również jest zdeterminowany, by podpisać z nim umowę. Zawodnik za kilka dni ogłosi swoją deczyję - twierdzi Romano.
Napoli udowodniło w tym sezonie, że transfery z ligi angielskiej świetnie się u nich sprawdzają. Scott McTominay sprowadzony z Manchesteru United był absolutnym liderem mistrzów Włoch, zdobył bramkę w meczu o mistrzostwo kraju, a do tego został wybrany najlepszym zawodnikiem całej ligi. Być może Belg z drugiej strony Manchesteru również z miejsca zostałby gwiazdą ligi.
W sezonie 2024/25 De Bruyne miał trochę problemów zdrowotnych, ale zagrał w 39 meczach, w których zdobył sześć goli i zaliczył osiem asyst. Pomimo wieku z pewnością jest w stanie zagwarantować odpowiednią jakość jeszcze przez kilka lat.