Leon stanął przed dziennikarzami. I zrobił show. Tego nikt się nie spodziewał

Posłuchaj artykułu (ładuję...)
Nie zabierze kolegów urodzinową na kolację. Z rodziną też się nie spotka. - Tylko porozmawiamy przez telefon, bo teraz musi być koncentracja na igrzyskach - mówi Wilfredo Leon, który w środę kończy 31 lat. W prezencie sprawił sobie i nam zwycięstwo nad Brazylią 3:2. Mecz skończył dwoma asami. A później przemienił się w... pięściarza.

Reprezentacja Polski siatkarzy pokonała Brazylię 3:2 w swoim drugim meczu na igrzyskach olimpijskich Paryż 2024. Po tym zwycięstwie i po wcześniejszym wygranym 3:0 spotkaniu z Egiptem nasz zespół jest już pewny awansu do ćwierćfinału. Ale apetyty wszyscy mamy o wiele większe. A Wilfredo Leon ma apetyt tak ogromny, że postanowił zupełnie nie świętować swoich urodzin. No dobrze, poświętował na boisku, zwłaszcza w tie-breaku, gdy przy stanie 13:12 zaserwował dwa asy i skończył ten mecz.

Zobacz wideo Magda Linette odpadła z igrzysk: Nie grałam na swoim najwyższym poziomie

- Prezent urodzinowy jest, jestem bardzo zadowolony i mega dumny z drużyny, że wytrzymaliśmy do końca. Wiadomo, że jak są urodziny to niedobrze by było przegrać. Wygraliśmy i będę do końca dnia uśmiechnięty – mówi nam Wilfredo.

- Nieee – odpowiada Leon, gdy pytam, czy zabierze drużynę na urodzinową kolację. - Musimy być skoncentrowani, na razie nie. Będziemy rozmawiali, spędzimy czas razem, ale to nie jest moment, żeby wyjść. Mamy wielką imprezę, najlepszą, i musimy być na niej skoncentrowani – podkreśla.

Leon się śmieje: "Ale niesamowite, la, la, la, la!"

Ta koncentracja jest naprawdę duża. Przecież następny mecz Polska zagra dopiero za trzy dni, 3 sierpnia z Włochami. Teoretycznie byłby czas, żeby poświętować urodziny Leona. Ale on tego po prostu nie chce. – Spotkasz się z rodziną? Żona i dzieci są tu w Paryżu? – pytam. – Nie, porozmawiamy tylko przez telefon – odpowiada.

Jeden z najlepszych siatkarzy świata wie, że i on, i cała drużyna może grać lepiej. I chce do tego "lepiej" dojść. Ale tłumaczy, że to nie jest takie proste. – Jeden dzień wygląda tak, a drugi trochę inaczej. Jak na zagrywce: nie będzie tak, że się zrobi wszystko pod radach: o, 120, o 130 km/h; tak się nie da. Jak się tak czasem uda, to wtedy każdy mówi: "Ale niesamowite, la, la, la, la! Ale ja patrzę nie na to, tylko czy drużyna wygrywa, czy nie. Z Brazylią mecz był bardzo długi, niestety, ale zwycięstwo jest, więc jestem zadowolony – mówi Leon.

Leon wyprowadza kontrę

Gdy po chwili jeden z kolegów dziennikarzy znów próbuje odciągnąć Wilfredo od boiska, od siatkówki, to dostaje zabawną kontrę. – Przed igrzyskami mówiłeś, że w Paryżu wyskoczysz do muzeów, że pozwiedzasz. Była okazja, był czas? – tak brzmiało pytanie. - Była okazja, był czas, ale jeszcze nie wyskoczyłem – śmiał się Leon. – Tak jak mówiłem, jestem skoncentrowany. Po treningach lepiej spać niż spacerować – dodał.

Tego, żeby siatkarze się nie rozpraszali, pilnuje trener Grbić. Ale Leon podkreśla, że ich wcale nie trzeba pilnować. – Każdy, kto będzie chciał, to bez problemu ucieknie i trener nie będzie tego widział – mówi. - Ale jesteśmy profesjonalistami i zrobimy to, co jest w planie. I tyle – dodaje.

Polskie szpadzistki i kubański boks

W planie jest odpoczywanie. Ale nie na tyle aktywne, żeby zmęczyło. – Oglądasz transmisje z igrzysk? – pytam. – No a jak! Dostaliśmy dostęp do platformy max i każdy ogląda sport. Oglądałem nasze szpadzistki, ale niestety nie walkę o brąz, ją przegapiłem, bo wtedy rozmawiałem przez telefon – mówi Wilfredo.

- Dużo oglądam judo i boksu. Ładnie to wygląda – dodaje Leon. – Oglądasz kubański boks pewnie? – dopytuje jeden z dziennikarzy, nawiązując do mistrzowskiego poziomu, jaki prezentują pięściarze z kraju, z którego Leon pochodzi. - No panowie, co wam powiem? No to jest zupełnie inny sport – śmieje się Leon, przyjmuje gardę i tańczy na nogach jak kandydat na mistrza olimpijskiego, ale nie w siatkówce, tylko w boksie.

Żałujcie, że tego nie widzieliście! Szkoda, że nie mogłem wam tego nagrać. Niestety, wideo w strefach mieszanych mogą robić tylko telewizje.

Więcej o:

Komentarze (6)

Leon stanął przed dziennikarzami. I zrobił show. Tego nikt się nie spodziewał

szczesiu23
9 miesięcy temu
"Nie zabierze kolegów urodzinową na kolację"
van_norden
9 miesięcy temu
100 lat!
dyktator_bolandy
9 miesięcy temu
Kubańczyk, nie Polak. Oszustwo.
klakier1981
9 miesięcy temu
Pijecie gdy piszecie te durne art?
Zgłoś komentarz

Czy masz pewność, że ten post narusza regulamin?

Wystąpił błąd, spróbuj ponownie za chwilę
Dziękujemy za zgłoszenie

Komentarz został zgłoszony do moderacji

Nadaj nick

Nazwa użytkownika (nick) jest wymagana do oceniania, komentowania oraz korzystania z forum.

Wpisz swój nick
Wystąpił błąd, spróbuj ponownie za chwilę

Użyj od 3 do 30 znaków. Nie używaj polskich znaków, wielkich liter i spacji. Możesz użyć znaków - . _ (minus, kropka, podkreślenie).