"Rosjanie od inwazji na Ukrainę są wykluczeni ze wszystkich rozgrywek międzynarodowych w piłce nożnej i rozgrywają jedynie mecze towarzyskie. Okazuje się, że niebawem może się to zmienić. Dziennikarz Nahuel Lanzon ujawnił, że prezes FIFA Gianni Infantino miał zmienić podejście w kwestii wykluczenia Rosjan i szykuje już grunt na ich powrót" - pisał dziennikarz Sport.pl Michał Salamucha.
Rosja od 2022 roku i zbrojnej napaści tego kraju na niepodległą Ukrainę została wyalienowana z piłkarskiego świata. Reprezentacja nie gra w rozgrywkach pod egidą FIFA i UEFA, a kluby nie występują w Lidze Mistrzów, Lidze Europy i Lidze Konferencji. Ostatnim turniejem, w którym Rosjanie wzięli udział pozostaje Euro 2020, rozgrywane w 2021 roku.
Czy istnieje jednak szansa, że wkrótce to ulegnie zmianie? Prezydent FIFA Gianni Infantino wziął udział w Kongresie UEFA w Belgradzie. Jego słowa z tego wydarzenia na portalu X cytuje dziennikarz Piotr Słonka, znany jako BuckarooBanzai:
- Nasz świat jest podzielony, musimy wykorzystać każdą okazję, aby zjednoczyć ludzi. Trwają negocjacje pokojowe na Ukrainie. Mam nadzieję, że wkrótce będziemy mogli przejść do następnego kroku, a także przywrócić Rosję do świata piłki nożnej. Będzie to oznaczało, że wszystko zostało rozwiązane - powiedział szef FIFA.
Udział Infantino odnotowały także rosyjskie media. Portal sport-express.ru pisze wprost, że Infantino nigdy tak naprawdę nie wypowiadał się bardzo krytycznie o Rosji.
"W marcu 2022 roku, podczas pobytu w Katarze, powiedział: - Musieliśmy zawiesić Rosję i rosyjskie drużyny. Oczywiście nie była to łatwa decyzja, ponieważ mówimy o ludziach, którzy bardzo kochają piłkę nożną... Mam nadzieję, że to wszystko wkrótce się skończy. Wrócimy do Rosji w pierwszym dniu zakończenia konfliktu, ponieważ piłka nożna jest tym, czego potrzebuje ten kraj. Jego słowa cytował wówczas BeIN Sports" - czytamy.
Czas pokaże, czy Rosję rzeczywiście czeka powrót do gry pod egidą FIFA. Z pewnością gdyby tak się stało mogłoby wywołać to falę protestów.