Legenda okradziona w Paryżu! Stracił fortunę

Posłuchaj artykułu (ładuję...)
Igrzyska olimpijskie w Paryżu jeszcze na dobre się nie rozpoczęły, a już doszło do kilku nieprzyjemnych incydentów. W czwartek ofiarą jednego z nich padł Zico. Były brazylijski piłkarz został okradziony w taksówce w centrum Francji. Zabrano mu kosztowności, które wyceniane są na gigantyczną kwotę.

Już w piątek 26 lipca odbędzie się ceremonia otwarcia najbardziej wyczekiwanej imprezy sportowej ostatnich lat - igrzysk olimpijskich. Całe wydarzenie ma cieszyć się ogromną popularnością, dlatego też Francuzi postawili na bezpieczeństwo i do pracy zaangażowali tysiące ochroniarzy, policjantów, a nawet wojsko. Mimo wszystko doszło już do kilku nieprzyjemnych incydentów. W piątek rano informowano o ataku na sieć pociągów dużych prędkości TGV. Tory linii miały zostać podpalone, co utrudniło przemieszczanie się kibiców. Wcześniej doszło do innego przykrego zdarzenia. Jego ofiarą padł legendarny piłkarz Zico.

Zobacz wideo Mierzejewski szczerze o reprezentacji Polski! Nagle podszedł Probierz...

Sceny tuż przed oficjalnym startem igrzysk! Zico okradziony w centrum Francji. Ogromne straty

O wszystkim doniósł "Le Parisien". Do incydentu miało dojść w czwartek na jednej z ulic Paryża. Zico przybył do stolicy Francji jako jeden z członków olimpijskiej delegacji Brazylii. Wieczorem wyszedł z hotelu i wsiadł do taksówki. I właśnie tam został... okradziony.

W trakcie postoju do pojazdu podeszło dwóch mężczyzn. Jeden z nich podszedł do kierowcy i zaczął z nim rozmawiać, czym odwrócił jego uwagę. W tym czasie jego wspólnik zabrał teczkę, która znajdowała się na tylnym siedzeniu. Należała właśnie do Zico. Jak szacują dziennikarze, jej zawartość oscylowała w granicach 500 tysięcy euro. Znajdowały się tam: zegarek marki Rolex, naszyjnik z diamentami, a także gotówka. Cała sprawa została szybko zgłoszona do odpowiednich służb, ale nie odnaleziono jeszcze sprawców.

Zico pozostaje aktywny, mimo 71 lat na karku

Zico to były piłkarz. Najwięcej występów zaliczył w barwach Flamengo, bo ponad 400. Zdobył w nich niespełna 400 goli. Na koncie ma także cztery mistrzostwa kraju. Imponował też w reprezentacji, ale nie udało mu się zdobyć żadnego trofeum. Przez wielu uznawany był za talent pokroju Pele. Po zakończeniu kariery zasiadł na ławce trenerskiej. Obecnie jest doradcą w Kashima Antlers. 

Mimo że już w 1994 roku odwiesił buty na kołek, to czasami pojawia się na murawie w pokazowych meczach. Tak było m.in. w grudniowym spotkaniu charytatywnym "Jogo das Estrelas". Wówczas strzelił dwie bramki pomimo wielkiego zmęczenia i gry z ortezą.

Więcej o: