Zaledwie pięć dni po zakończeniu Euro 2024 rozpoczął się nowy sezon ekstraklasy. Rozegrana została już pierwsza seria gier, podczas której obyło się bez wielkich sensacji. Na start rozgrywek Górnik Zabrze udał się do Poznania, gdzie zagrał z Lechem. Dla gospodarzy było to pierwsze ligowe starcie pod wodzą nowego trenera. Za to drużynę gości nadal prowadzi Jan Urban, który pod koniec zeszłego sezonu bił się o europejskie puchary. Ostatecznie Górnik zakończył na szóstej pozycji.
Podczas niedzielnego starcia Lech zaprezentował się bardzo solidnie na tle silnego rywala. Piłkarze Nielsa Frederiksena wygrali 2:0. "Mimo to zmian w grze Górnika nie było. Drugiego gola mógł za to strzelić Lech. Mógł, ale w 61. minucie kolejne wejście w pole karne Górnika w wykonaniu 19-letniego Kozubala nie zakończyło się golem. Pomocnik zmarnował drugą okazję bramkową, ale mimo to należał do najlepszych zawodników na boisku." - pisał o tym meczu Konrad Ferszter ze Sport.pl.
O porażce Górnika Zabrze w pierwszej kolejce nowego sezonu ekstraklasy wypowiedział się Lukas Podolski. Mistrz świata z 2014 stwierdził wprost, że na ten moment jego zespół jeszcze nie może porównywać się do potęg z polskiego podwórka.
- Gdybyśmy mieli inny mental i podejście, to w Poznaniu nie musieliśmy przegrać. Byliśmy zbyt wystraszeni i zaspani. Nie możemy się jeszcze porównywać z takim klubem jak Lech. To pokazuje nam, że przed nami wciąż dużo pracy. Po zgrupowaniu w Austrii i dobrej grze w sparingach, wielu wydawało się, że będzie gra o mistrza i puchary. Czasami dobrze jest dostać w ryj, żeby się obudzić i żeby każdy wiedział, o co gramy - powiedział Niemiec w rozmowie z portalem roosevelta81.pl.
Następnie Podolski nie chciał wypowiadać pustych deklaracji. Przyznał, że obecnie Górnik nie jest na tyle silną drużyną, aby bić się o najwyższe miejsca. - Kolejne mecze przed nami. Zagramy z Puszczą, każdy wie jak oni grają w piłkę. Potem do Zabrza przyjeżdża Pogoń, która jest bardzo silna. Zobaczymy jak to będzie wyglądało. Na pewno nie powiem, że jesteśmy już gotowi i w tym sezonie gramy o puchary, bo to byłby z mojej strony strzał w kolano. - uzupełnił.
W cytowanej rozmowie 39-latek odniósł się również do swojej przyszłości w polskim klubie. - Planowałem, że to będzie mój ostatni sezon, jako czynny zawodnik. Kiedy przyjdzie koniec maja i stwierdzę, że dalej się dobrze czuję, mam ochotę, żeby grać, to usiądę i się zastanowię. Na razie jest jeszcze czas - mówił. W zeszłym sezonie Lukas Podolski rozegrał łącznie 27 spotkań, w których strzelił trzy bramki i zanotował pięć asyst.
Komentarze (0)
Podolski zabrał głos ws. swojej przyszłości. "Planowałem"
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy - napisz pierwszy z nich!