- Ostatnio w Rzymie Coco Gauff zagrała chyba jedno z lepszych spotkań - przeciwko Idze Świątek i w ogóle na ziemi. Ale patrząc na to, co Polka zrobiła z dwiema ostatnimi rywalkami, to... Amerykanka musi się bać - mówi ze śmiechem Sport.pl Klaudia Jans-Ignacik przed półfinałowym meczem między Polką a Amerykanką w półfinale Rolanda Garrosa.
Polska tenisistka od kilku tygodni jest prawdziwym huraganem na korcie, z którego zmiata każdą przeciwniczkę. Z kolei na przestrzeni całej kariery mało kto przekonał się o klasie Świątek tak jak Coco Gauff. Obie panie grały ze sobą jedenastokrotnie i aż dziesięć z tych meczów wygrała liderka światowego rankingu.
W zapowiedzi czwartkowego meczu Polki z Amerykanką WTA pisze, że "Iga Świątek kontynuuje walkę, aby zostać pierwszą zawodniczką, mężczyzną lub kobietą, urodzoną po 1990 roku, która zdobyła pięć tytułów Wielkiego Szlema. A przy tym zaledwie czwartą kobietą w Erze Open, która wygrała cztery turnieje French Open".
"Minęła ponad dekada od kiedy w Roland Garros pojawiła się tak zdecydowana faworytka jak Świątek, która musi w tej chwili czuć się, jakby była kuloodporna. Na swojej ulubionej nawierzchni obroniła dwie piłki meczowe, notuje serię 17. wygranych z rzędu. Do tego wygrała 19 ostatnich meczów na Roland Garros, a jej bilans w tym turnieju to 33-2" - czytamy.
Patrząc na bilans spotkań między Świątek a Gauff WTA oceniło, że 23-latka "powinna czuć się tak pewnie, jak nigdy dotąd". Z kolei Amerykana "nie ma złudzeń. Zna statystyki i wyniki. Z 23 setów przeciwko Świątek udało jej się wygrać tylko dwa" - podkreślono.
Organizacja zwróciła także uwagę na to, że w poprzednich dwóch turniejach Rolanda Garrosa to Świątek "przerywała marzenia Gauff: najpierw w finale w 2022, a następnie w ćwierćfinale w 2023 roku".
Półfinałowy mecz Igi Świątek z Coco Gauff w półfinale Rolanda Garrosa rozpocznie się o 15:00. Relację z tego spotkania będzie można śledzić na Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE. W drugim półfinale zmierzą się Jasmine Paolini i Mirra Andriejewa.