Iga Świątek została wybuczana na Roland Garros podczas meczu z Naomi Osaką, a po spotkaniu apelowała do kibiców. Zachowanie fanów w Paryżu wywołuje w tym roku wiele kontrowersji. Z czego to wynika? Jak na słowa Polki patrzą we Francji? Zapytaliśmy o to Camillę Maccali, dziennikarkę "L'Equipe".
Turniej Roland Garros 2024 zmierza powoli ku końcowi. Tegoroczna edycja imprezy zostanie przez nas zapamiętana nie tylko z powodu poszczególnych wyników czy problemów z pogodą, ale także z uwagi na zachowanie francuskiej publiczności. Już dawno postępowanie kibiców na paryskich trybunach nie wywoływało tylu dyskusji.
Francuzi od lat wspierają swoich zawodników w bardzo żywiołowy sposób. Co do zasady nie jest to problem, o ile nie są przekraczane pewne granice. Tak niestety stało się kilka dni temu po meczu pierwszej rundy, w której rywalizowali Belg David Goffin i reprezentant gospodarzy Giovanni Mpetshi Perricard. Po pięciu setach wygrał ten pierwszy.
Najgorzej to grać z Francuzem
Miejscowi kibice nie mogli tego przeżyć. Już w trakcie spotkania buczeli i przeszkadzali Belgowi. Tenisista twierdzi, że "jeden z fanów wypluł na mnie gumę". Gdy opuszczał kort, nadstawiał ucho, prowokując publiczność. - Gdy obrażają cię przez trzy godziny, musisz im odpowiedzieć - mówił Goffin na pomeczowej konferencji.
- W zeszłym roku w Paryżu było podobnie podczas pojedynku Taylora Fritza. Paryska publiczność reagowała bardzo nerwowo, gdy Amerykanin pokonał Arthura Rinderknecha, ostatniego Francuza w turnieju. Przeprowadzenie wywiadu z Fritzem na korcie okazało się niemożliwe z uwagi na zachowanie widzów - opowiada Sport.pl Camille Maccali, dziennikarka "L’Equipe".
Widzowie mocno wspierali swojego zawodnika, ale to Fritz okazał się lepszy. Amerykanin, podobnie jak ostatnio David Goffin, nie puścił tego płazem. Po ostatniej piłce spojrzał w trybuny i przystawił palec do ust. - Trzeba sporo odwagi, by wykonać taki gest - komentowano w brytyjskim Eurosporcie.
Turniej Australian Open słynie raczej z pozytywnej atmosfery na trybunach, na Wimbledonie panuje tradycyjna cisza, na US Open jest najgłośniej, ale i tam nie dochodzi do podobnych historii, jaka przydarzyła się Goffinowi. Dlaczego w tym roku zachowanie kibiców na Roland Garros wywołuje tyle zamieszania?
Dziennikarka "L’Equipe" o zachowaniach kibiców
- Francuscy kibice są bardziej hałaśliwi, ponieważ są młodsi niż fani zasiadający na trybunach pozostałych turniejów wielkoszlemowych - uważa Maccali. Wskazuje na całe grupy młodzieży, jakie odwiedzają korty w Paryżu, zwłaszcza boczne, na których występuje większość reprezentantów gospodarzy, którzy z uwagi na niższe miejsca w rankingu nie mają okazji rywalizować na głównych arenach. Na takich kortach jest najbardziej "gorąco".
Nasza rozmówczyni tłumaczy to także specyfiką tegorocznej edycji French Open. - Okoliczności rozgrywania imprezy też są ważne. Warunki pogodowe storpedowały plan gier, fani mieli problem, by zobaczyć jakikolwiek mecz. Widziałam z bliska, że zniecierpliwienie tylko narastało. Tenisiści czekają na swoje mecze, ale widzowie też muszą czekać, a gdy dodamy ich młody wiek, to pojawiają się takie, a nie inne zachowania - mówi francuska dziennikarka.
Iga Świątek wybuczana
Nie zawsze musi dochodzić do plucia. Podczas wielu spotkań kibice - tylko i aż - na tyle hałasowali, że rozpraszali tenisistów. Albo przechodzili między rzędami trybun w nieodpowiednim momencie. W trakcie meczu z Naomi Osaką Iga Świątek poprosiła sędzię o reakcję po tym, jak usłyszała krzyk widza i to utrudniło jej rozgrywanie akcji. Arbiter zwróciła uwagę publiczności. Jak opisywał będący na miejscu dziennikarz Sport.pl Łukasz Jachimiak, "to się nie spodobało dużej części widowni, która naprawdę słyszalnie wybuczała najlepszą tenisistkę świata".
Świątek po meczu nawiązała do zachowań kibiców. Prosiła ich o wsparcie między wymianami, a nie w trakcie gry. Jak to zostało odebrane we Francji? - Jeśli chodzi o Igę - choć sama tak nie myślę - to wiem, że wielu fanów tenisa w naszym kraju uważa, że jest zbyt zamknięta. Pozostaje w swojej bańce, trochę jak robot. Ludzie tak właśnie na to patrzą - mówi Camille Maccali.
Zakaz alkoholu
Dyrektor turnieju Amelie Mauresmo w odpowiedzi na zamieszania z udziałem kibiców zdecydowała się wprowadzić zakaz wnoszenia i spożywania alkoholu na trybunach. - Amelie ma bardzo dobry pomysł. Tenis to nie piłka można i zasady powinny być tu zupełnie inne. Tenisiści wymagają trochę szacunku i spokoju, a zwłaszcza po tegorocznym Roland Garros - wskazuje nasza rozmówczyni.
Kibice są nieodłącznym elementem sportu. Pamiętam smutne obrazki z kortów olimpijskich w Tokio, gdy z powodu pandemii widzowie nie mogli być wpuszczani na obiekty sportowe. Podobnie działo się podczas Roland Garros 2020, gdy turniej pierwszy raz wygrywała Iga Świątek. Dziś na szczęście jest inaczej. Sportowcy występują nie tylko dla siebie, ale także dla fanów. Ważne, by ci drudzy szanowali zasady obowiązujące na kortach.