Rosjanie zachwyceni skandaliczną decyzją władz tenisa. "Wimbledon złapany na oszustwie"

Rosjanie są zachwyceni skandaliczną decyzją władz tenisa o pozbawieniu tenisistów punktów za występ w tegorocznym Wimbledonie. - "Wimbledon został słusznie ukarany" - czytamy w rosyjskich mediach. To reakcja na wykluczenie przez Anglików zawodników z Rosji i Białorusi.

W piątek wieczorem Organizacja Męskiego Tenisa (ATP) oraz Organizacja Kobiecego Tenisa (WTA) poinformowały oficjalnie, że nie będą przyznawać punktów tenisistom i tenisistkom za występ w tegorocznym Wimbledonie. To reakcja władz tenisa na decyzję organizatorów Wimbledonu, którzy postanowili, że w tym roku nie dopuszczą do startu zawodników z Rosji i Białorusi. 

Początkowo WTA i ATP ograniczyły się do skrytykowania Anglików, nazywając ich ruch "dyskryminacją na tle narodowościowym". Spekulowano, że władze tenisa mogą pozbawić londyński turniej punktów, co ostatecznie się potwierdziło. Zawodnicy zagrają o tytuł wielkoszlemowy, wielkie pieniądze, ale bez punktów do rankingu. 

Zobacz wideo Iga Świątek podekscytowana występem w Polsce. "Chcę czerpać energię z trybun"

Rosjanie o decyzji władz tenisa

Rosyjskie media są zachwycone decyzją ATP i WTA. - "To niesamowity zwrot akcji. Stało się coś, co było słuszne z logicznego punktu widzenia, ale nieprawdopodobne z politycznego punktu widzenia. W oświadczeniu ATP podkreśla się, że decyzja ta chroni integralność rozgrywek, a nie interesy rosyjskich i białoruskich tenisistów. Ale w tym przypadku jest to mniej ważne" - czytamy na portalu sport-express.ru.

- "Ważne jest dla nas, aby zapobiec tworzeniu precedensu dla jednostronnego podejmowania decyzji przez turnieje. Nasze rozgrywki mogą istnieć i prosperować tylko wtedy, gdy przestrzegane są zasady ogólnego zarządzania. Głęboko subiektywne decyzje poszczególnych turniejów dotyczące tego, które globalne konflikty lub inne wydarzenia powinny lub nie powinny wpłynąć na tenis, grożą zniszczeniem naszych rozgrywek i zasianiem głębokich podziałów. Wszystkie decyzje muszą być podejmowane zbiorowo i pod wspólną kontrolą" - czytamy w komunikacie ATP.

Poinformowano również, że punkty zdobyte przez wszystkich tenisistów na Wimbledonie 2021 wygasną 52 tygodnie po turnieju zgodnie z zasadami ATP. To oznacza, że najwięcej straci Novak Djoković, który w zeszłym roku wygrał w Londynie, zgarniając 2000 punktów i możliwe, że straci przez to prowadzenie w rankingu. Na ironię największe szanse na zastąpienie go na pozycji numer jeden ma Rosjanin Daniił Miedwiediew. 

WTA i ATP tłumaczą decyzje

- "ATP pokazuje, kto jest szefem we własnym domu. Wimbledon został słusznie ukarany. Logika WTA jest podobna. A rosyjska opinia publiczna, sądząc po forach i mediach społecznościowych, przyjęła tę decyzję z radością" - wskazuje sport-express.ru. 

Zarówno ATP, jak i WTA potępiają działania władz rosyjskich, ale podkreślają, że tenis wierzy wyłącznie w indywidualną odpowiedzialność. W komunikacie WTA wskazano: "Pozycja, którą zajmujemy, musi chronić równe szanse, jakie powinny mieć zawodniczki w rozgrywkach WTA. Jeśli nie zajmiemy tego stanowiska, porzucimy fundamentalne zasady i pozwolimy WTA stać się przykładem wspierania dyskryminacji ze względu na narodowość w innych zawodach".

Iga ŚwiątekIga Świątek marzy o trzech dniach leżenia w łóżku. Zdradziła ulubioną piosenkę

Wcześniej Miedwiediew wypowiadał się o zakazie występu Rosjan i Białorusinów na Wimbledonie. - Z jednej strony rozumiem go, ale z drugiej uważam za niesprawiedliwy. To trudna sytuacja, która stanowi precedens i stawia inne zawody w trudnej sytuacji. Gdzie jest granica? Jakie są zasady usuwania? Z prawnego punktu widzenia tenisiści są uważani za indywidualnych sportowców. A obecnie w Wielkiej Brytanii Rosjanie mają prawo do pracy. Jeśli będzie okazja do gry, chętnie zagram. Jeśli nie, zaakceptuję to - powiedział wicelider rankingu cytowany przez portal sports.ru.

Co dalej?

Rosyjskie media przekonują, że decyzja WTA i ATP nie powinna wpłynąć na wysokość nagród na tegorocznym Wimbledonie. Tu jednak nie ma żadnej pewności. Czekamy na reakcję sponsorów angielskiego turnieju. Czy lekką ręką przyjmą fakt, że zawody będą miały charakter pokazowy bez punktów? A może będą próbowali wpłynąć na władze tenisa?

- "Wimbledon został przyłapany na oszustwie. Główne pytanie brzmi teraz, czy Brytyjczycy chcą ponownie rozważyć swoją skandaliczną decyzję? Mało prawdopodobne, ale może kara od ATP i WTA będzie miała dar przekonywania?" - zastanawia się portal sports.ru.

Reakcja mediów rosyjskich pokazuje, jak haniebna w skutkach jest decyzja podjęta przez władze światowego tenisa. W imię absurdalnie rozumianej sprawiedliwości ATP i WTA nie tylko krytykują Wimbledon, ale także zdecydowały się go ukarać, pozbawiając punktów i obniżając prestiż. Nie wiadomo, jak czołowi tenisiści zareagują na to postanowienie. Czy mimo to wystąpią w Londynie? A może dojdzie do bojkotu?

W 1946 roku do Wimbledonu nie zostali dopuszczeni zawodnicy z Niemiec i Japonii. Wówczas dla wszystkich było to naturalne. Dziś świat tenisa w zdecydowanej większości nie rozumie, że dopuszczając zawodników z Rosji, działa po myśli Władimira Putina. Sport w Rosji jest wykorzystywany w propagandowy sposób. Większość rosyjskich tenisistów milczy na temat inwazji na Ukrainę albo wygłasza jedynie sformułowania w stylu "nie dla wojny", nie odcinając się od Putina i jego sojuszników. 

Na ten moment jedynie ukraińscy tenisiści zareagowali na decyzję ATP i WTA, potępiając ją. Pozostali będą musieli odpowiedzieć na pytanie, czy zagrają w pozbawionym punktów Wimbledonie.

Szykuje się afera w Premier League. Drużyny walczące o utrzymanie pytają o EvertonSzykuje się afera w Premier League. Drużyny walczące o utrzymanie pytają o Everton

Więcej o: