Kolejna porażka sensacyjnej mistrzyni US Open. "Stała się światową supergwiazdą"

Dominik Senkowski
Emma Raducanu przegrała z Martą Kostiuk w ćwierćfinale Transylvania Open. Sensacyjna mistrzyni US Open wciąż uczy się gry na poziomie WTA. - Wiem, że zajmie mi to trochę czasu, aby ostatecznie się przystosować - powiedziała.

19-letnia dziś Marta Kostiuk oraz 18-letnia Emma Raducanu przechodziły przez turnieje juniorskie w tym samym czasie. Z tą różnicą, że to głównie Ukrainka zwracała uwagę ekspertów i kibiców. Jako juniorka wygrywała prawie wszystkie spotkania. Szybko zadebiutowała na poziomie seniorskim. W wieku 15 lat dotarła do trzeciej rundy Australian Open 2017. Jednak później jej kariera nie rozwijała się już tak intensywnie. Dziś Kostiuk jest 55. na świecie.

Zobacz wideo 27749773

Z kolei Raducanu brakowało regularności w czasach juniorskich. Potrafiła przegrać w ćwierćfinale Wimbledonu 2018 z Igą Świątek 0:6, 1:6. Mimo to w dorosłym tenisie może pochwalić się już jednym wielkim osiągnięciem: wygrała US Open 2021. W najbardziej sensacyjnym finale wielkoszlemowym ostatnich lat pokonała 19-letnią Leylah Fernandez. 

Jan Błachowicz i Glover TeixeiraZaskakujące spotkanie Błachowicza ze swoim rywalem. "Mam dla ciebie prezent"

Szybka porażka z rówieśniczką

Raducanu od tego czasu nie potrafi wrócić do formy z Nowego Jorku. Tym razem została zatrzymana przez Kostiuk w ćwierćfinale imprezy Transylvania Open. Zwycięstwo Ukrainki było imponujące - 6:2, 6:1 w 59 minut. Po porażce Brytyjka przyznała, że podczas treningu przedmeczowego była „ograniczona w tym, co mogła zrobić".Ostatnie miesiące są dla niej bardzo intensywne. Przed US Open nie miała dużego doświadczenia w rozgrywkach WTA. Teraz nie tylko w nich występuje regularnie, ale często także jako faworytka z racji tytułu wielkoszlemowego.  

- Dużo się nauczyłam i myślę, że w ciągu ostatnich sześciu miesięcy wiele doświadczyłam. Dostosowuję się do szybkiego tempa rozgrywek, wiem, że zajmie mi to trochę czasu, aby ostatecznie się przystosować - powiedziała Raducanu. 

- Kostiuk zagrała doskonały mecz, często wymuszając błędy Raducanu dzięki swojej wyjątkowej sile fizycznej, skracaniu wymian. Jednak Raducanu grała źle, straciła kontrolę nad swoim serwisem. Zakończyła mecz z siedmioma podwójnymi błędami serwisowym oraz 41 niewymuszonymi błędami - czytamy w „The Guardian".

DLOKAKibice Górnika Zabrze ogłosili bojkot! Są wściekli na decyzję władz klubu

Szczególny występ

Przepaść w doświadczeniu między 23. na świecie dziś Brytyjką, a nawet rywalkami z jej grupy wiekowej jest bardzo wyraźna. Kostiuk jest z tego samego rocznika (2002) co Raducanu, ale wystąpiła już w ponad 40 turniejach WTA. Raducanu? Łącznie z kwalifikacjami jedynie w ośmiu. 18-latka po wygranej w Nowym Jorku przegrała po pierwszym meczu w Indian Wells, a w Rumuni pokonała Polonę Hercog oraz Anę Bogdan. 

Kostiuk przyznała, że to zwycięstwo ma dla niej wyjątkowe znaczenie, bo wcześniej z trudem oglądała jak jej rówieśniczki Raducanu i Fernandez mierzą się w finale US Open. - Muszę być szczera, oglądanie ich obu było dla mnie trochę trudne. Staram się być najlepsza i oczywiście chcę być tam, gdzie one, dlatego nie czułam się zbyt dobrze - powiedziała.

Występ w Transylvania Open był dla Raducanu szczególny. 18-latka ma rumuńskie korzenie ze strony taty. W przypadku wygranej nad Kostiuk mogłaby się zmierzyć ze swoją idolką, bohaterką gospodarzy Simoną Halep. A tak postara się odwiedzić babcię w Bukareszcie, chociaż i to nie jest pewne z powodu narastającej liczby przypadków koronawirusa w Rumunii. Ostatni raz w tym roku Raducanu ma zagrać w Linzu (turniej rusza 6 listopada). - Chcę dać sobie szansę sprawdzenia, czy uda mi się zresetować, odbić i dobrze zakończyć sezon - zakończyła.

Zamieszanie wokół mistrzyni 

Raducanu rozstała się po US Open z trenerem Andrew Richardsonem. Ma tymczasowego szkoleniowca, ale szuka kogoś z dużym doświadczeniem na poziomie WTA, kto mógłby ją poprowadzić w kolejnym sezonie. Sezonie, który po ostatnich słabszych występach zapowiada się dla niej bardzo wymagający. 

Czas po zwycięstwie w US Open był dla Emmy Raducanu bardzo intensywny. Przez miesiąc nie grała w tenisa, miała liczne obowiązki marketingowe. Pojawiła się m.in. Met Gala, London Fashion Week, premierze nowego filmu z serii James Bond. Udzieliła wielu wywiadów. - Z dnia na dzień stała się światową supergwiazdą i ma potencjał, by być najlepsza w rozgrywkach. Z tego powodu pojawią się rozpraszacze i musi pozostać na ziemi, jeśli chce poważnie zwiększyć swoją liczbę wygranych turniejów wielkoszlemowych. Rywalki również będą chciały ją zatrzymać, nie zabraknie im motywacji. Nie miała jeszcze okazji zmierzyć się z zawodniczką z czołowej "10" rankingu i nie wiadomo, jak się odnajdzie w takim spotkaniu - mówił nam brytyjski ekspert tenisowy George Bellshaw o zagrożeniach, jakie czyhają na młodą mistrzynię US Open. 

Więcej o: