Zbigniew Smółka: Brakowało sił, które straciliśmy z Legią

- W porównaniu do meczu jesienią, teraz Zawisza był słabszy, a my silniejsi. Wtedy Zawisza przegrał a dziś wygrał - mówił po meczu Zawiszy z GKS Bełchatów trener gości Rafał Ulatowski

Zbigniew Smółka

Wiedziałem, że to będzie bardzo trudne spotkanie. Było widać po nas brak szybkości i świeżości. Mecz z Legią kosztował nas wiele sił. Stworzyliśmy tyle sytuacji, że aż trudno mi policzyć. Zrobię to podczas analizy wideo. Cieszę się, że w przerwie porozmawialiśmy bardzo po męsku. Weszli świeży zawodnicy. Za tą ambicję zostaliśmy nagrodzeni pięknym strzałem Sebastiana Kamińskiego. Dla niego to zwieńczenie wysiłku. Powinien mieć o wiele więcej asyst i bramek.

Maciej Kona był dla mnie najlepszym zawodnikiem tego meczu. Gdyby wyglądał po Legii tak, jak Gal Arel, czy Kamil Drygas, byłoby nam trudno dziś zdobyć punkty. Musimy poprawić defensywę, bo na naszym stadionie przeciwnik nie może mieć tylu sytuacji.

Słabo zagrał Karol Danielak. Wystąpił na pozycji nr 11. Nie mógł dziś wykorzystać swojej szybkości. Rozmawiałem z nim w przerwie, że jest do zmiany. Został trochę dłużej z powodu zejścia Kamila Drygasa. Cieszę się, że Jakub Smektała, Mica i Szymon Lewicki dali świetne zmiany. Szymon dziś potrafił utrzymać piłkę. Liczę, że wróci do nas taki Szymon, na jakiego liczę. To nas wzmocni.

Kamil Drygas ok. 30 min. naciągnął mięsień przywodziciela. W przerwie rwał się do gry, ale jest zbyt cennym zawodnikiem dla nas, byśmy mogli ryzykować. Liczymy, że zagra w kolejnym meczu.

Liczę też, że od poniedziałku do treningów wróci Sylwester Patejuk.

Rafał Ulatowski

W porównaniu do meczu jesienią, Zawisza był słabszy, a my silniejsi. Wtedy Zawisza przegrał a dziś wygrał.

Dziś okazało się, że niewykorzystane sytuacje się mszczą. Zimą założyliśmy sobie, że będziemy sporo pracować nad kreatywnością. Jesienią stwarzaliśmy za mało sytuacji. Dziś było lepiej, mieliśmy przynajmniej pięć dobrych okazji. Zabrakło skuteczności, zimnej krwi, czasem chęci oddania strzału. Przykro wracać do domu z pustymi rękami. Ten kac po Zawiszy długo będzie nas trzymać.