Austriaccy rugbyści po przegranej rozbierają się do rosołu

Polscy sportowcy powinni uczyć się od chłopców z Austrii, na czym polegają obchody (tak, obchody właśnie!) po odniesieniu dotkliwej porażki. Zaręczamy, że nie ma nic, co bardziej może poprawić nastrój po kiepskim występie w meczu aniżeli publiczny striptiz na głównym placu w mieście. Nie można też zapomnieć o odśpiewaniu jakiejś optymistycznej piosenki, na przykład "Singing In The Rain".  

Tytuł: Goło i wesoło

Reżyseria: przypadkowy przechodzień

W rolach głównych: reprezentacja Austrii w rugby, która chwilę wcześniej przegrała w stosunku 0-48 w meczu z Litwinami

Miejsce akcji: Wilno, centrum miasta, na oczach jedzących kolację turystów i rodzin z dziećmi

Muzyka: Nacio Herb Brown

Nastrój: radosny, entuzjastyczny

Ocena Ciach: doskonałe aktorstwo, ciekawa fabuła, porywająca akcja, pyszne sceny. Sześć gwiazdek.

Więcej o: