Świetne informacje o stanie Daniela Andre Tandego! Jest stopniowo wybudzany ze śpiączki

Pojawiły się kolejne informacje dotyczące stanu zdrowia Daniela Andre Tandego po fatalnym upadku Norwega z czwartkowej serii próbnej w Planicy. Skoczek jest już stopniowo wybudzany ze śpiączki i ma dobrze reagować na leczenie.

Tande upadł podczas serii próbnej przed pierwszym konkursem w Planicy - w czwartkowe popołudnie. Skoczek runął na zeskok z dużej wysokości, przy sporej prędkości i uderzył w niego głową i tułowiem. Jeszcze w czwartek ujawniono, że Norweg zaraz po skoku był reanimowany, a po dotarciu do szpitala wprowadzono go w stan śpiączki farmakologicznej.

Zobacz wideo Potworny upadek Tandego w Planicy. "To było bardzo mocne uderzenie"

"Stopniowe wybudzanie Daniela ze śpiączki"

- Dobrze reaguje na leczenie. Sytuacja pozwala na stopniowe wybudzanie Daniela ze śpiączki. Na miejscu będzie Clas Brede Braathen. Zespół potrzebuje spokoju - poinformował lekarz Norwegów, Guri Ranum Ekas, którego we wpisie na Twitterze cytował dziennikarz Skijumping.pl, Piotr Bąk. Wcześniej badania Tandego wykluczyły groźniejsze urazy mózgu czy głowy. 

Piotr Żyła i Bor Pavlovcić - Planica, 26.03.2021 r., screeny z TVP Sport"Ktoś upadł na głowę. Chyba się wycofam". Polski sędzia załamany tym, co się dzieje w skokach

Przyczyna upadku Tandego? Najprawdopodobniej błąd zawodnika. Wszystko tłumaczył już Tajner

Braathen to szef norweskich skoków. Działacz w piątek odniósł się do możliwej przyczyny upadku Tandego. Wytłumaczył, że wykluczono już, że wpływ problemów ze sprzętem lub warunków w trakcie oddawania skoku. Upadek najprawdopodobniej spowodował błąd zawodnika.

Słabe skoki Polaków w serii próbnej. Do podium zabrakłoby 40 punktówSłabe skoki Polaków w serii próbnej. Do podium zabrakłoby 40 punktów

- Tam najwyraźniej było zbyt wczesne odbicie, narty zbyt płasko wyszły z progu, bo wtedy idą na granicy. Powietrze czasem z góry łapie taką nartę. Czasami któraś ucieka zawodnikowi i w trakcie podciągania jej z powrotem, ona może złapać powietrze. Norwegowie tak skaczą, bardzo płasko prowadzą narty. Starają się zwiększać prędkość przelotową, o to im chodzi, ale w taki sposób staje się to niebezpieczne - powiedział w czwartek w studiu TVP Sport prezes Polskiego Związku Narciarskiego, Apoloniusz Tajner.

Kamil Stoch podczas zawodów Pucharu Świata w skokach narciarskich. Zakopane, 12 stycznia 2021Członek sztabu działa na szkodę polskich skoczków? "Zaczyna brzydko pachnieć"