Katastrofa Vervy Warszawa w tie-breaku! Miała awans w Lidze Mistrzów na wyciągnięcie ręki!

Verva Warszawa Orlen Paliwa nie wykorzystała dużej szansy na awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. W swoim ostatnim meczu fazy grupowej zespół Andrei Anastasiego przegrał z rosyjskim Kuzbassem Kemerowo 2:3 i przez katastrofalny wynik punktowy w tie-breaku (5:15), mimo drugiego miejsca w grupie, nie zdołał awansować do czołowej ósemki.

Po środowej wygranej nad Modeną 3:2 Verva Warszawa Orlen Paliwa stanęła przed szansą nie tylko awansu do ćwierćfinału, ale nawet wygrania swojej grupy. Jako że Włosi nieoczekiwanie przegrali z belgijskim Knackiem Roeselare 0:3 kilka chwil wcześniej, siatkarze z Warszawy musieli pokonać rosyjski Kuzbass, albo przynajmniej zdobyć dwa sety przy korzystnym bilansie małych punktów.

Zobacz wideo "To nie jest łatwe, żeby wrócić po covidzie i grać mecze co trzy dni"

Rosjanie tym razem nie odpuścili

Pierwszy set był niezwykle wyrównany, ale w przeciwieństwie do swoich dwóch pierwszych meczów w Modenie, Kuzbass był zespołem zmotywowanym, chętnym do postawienia trudnych warunków polskiej drużynie. I to Rosjanie objęli prowadzenie 1:0 w setach, jako że przy stanie 23:22 dla Vervy zdobyli trzy kolejne punkty i wygrali 25:23.

W drugiej partii Verva była już pod presją, bowiem stan 0:2 w setach wywołałby wiele niepotrzebnych nerwów. Po pierwszej przerwie technicznej warszawianie zdołali odskoczyć na pięć punktów, po czym Kuzbass tylko na chwilę zdołał się zbliżyć, do stanu 19:17, ale końcówka znowu należała do zespołu Andrei Anastasiego, który pewnie triumfował 25:21.

W trzecim secie role się odwróciły. Tym razem to Kuzbass szybko objął kilkupunktowe prowadzenie. Verva nie zdołała nawet podjąć walki i przegrała tę partię 18:25, stając pod ścianą w walce o awans.

 W szaliku mistrz olimpijski i złoty medalista mistrzostw świata Tomasz Wójtowicz, który jest twarzą LUK Politechniki  LublinLegenda polskiej siatkówki walczy z rakiem trzustki. "Kolejny mecz do wygrania"

"Set prawdy" wygrany, potem katastrofa

W "secie prawdy" warszawianie stanęli na wysokości zadania. Prowadzili od początku do końca tej partii i wygrali ją 25:19. Verva była prowadzona przez dwóch swoich przyjmujących - Igora Grobelnego (16 punktów) i Bartosza Kwolka (20), którzy zdobywali zdecydowaną większość punktów w ataku dla polskiej drużyny.

Wszelkie wyliczenia wskazywały na to, że siatkarze Vervy potrzebują w tie-breaku dziewięciu punktów do zwycięstwa w grupie i awansu do ćwierćfinału. Niestety, ten set był katastrofalny w wykonaniu warszawian. Rozpoczęli oni od stanu 0:6 przy zagrywce Iwana Zajcewa, następnie było 1:8 i 2:11, aż wreszcie zakończyło się zwycięstwem Kuzbassu Kemerowo aż 15:5 i wygraną w całym meczu 3:2.

Mimo tak ogromnej szansy na awans trzech polskich zespołów do ćwierćfinału Ligi Mistrzów, w tej fazie rozgrywek zobaczymy tylko dwóch reprezentantów Plusligi - ZAKSĘ Kędzierzyn Koźle oraz PGE Skrę Bełchatów. Swoich ćwierćfinałowych przeciwnik poznają oni już w piątek.