Siatkówka

  • Siatkarska Liga Mistrzów. Gdzie i kiedy oglądać finał ZAKSA - Trentino? [TRANSMISJA TV, STREAM ONLINE]
  • Vital Heynen odchodzi. Jest jeden kandydat do zastąpienia Belga
  • Siatkarze ZAKSY zaskoczyli! Tak świętowali awans do finału Ligi Mistrzów. "Zawodowstwo"
  • Najpierw żółtodziób, a teraz gigant! Poprowadził ZAKSĘ do finału. Zostanie asem Heynena?

    Najpierw żółtodziób, a teraz gigant! Poprowadził ZAKSĘ do finału. Zostanie asem Heynena?

    Kamil Semeniuk już stał się wielką postacią sezonu ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, a może jeszcze poprowadzić ją do zwycięstwa w finale Ligi Mistrzów. Później przyjdzie czas na reprezentację, gdzie może stać się kolejnym asem Vitala Heynena. Sam mówi, że czasem coś "zabiera go z boiska", na którym stara się nie okazywać emocji. Teraz pora, żeby on zabrał ze sobą na szczyt polską siatkówkę.

  • Trener Zenita Kazań skrytykował polskiego siatkarza po półfinale z ZAKSĄ
  • Jeden polski siatkarz nie może się cieszyć sukcesem ZAKSY. Przeżywał trudne chwile

    Jeden polski siatkarz nie może się cieszyć sukcesem ZAKSY. Przeżywał trudne chwile

    Jeden polski siatkarz nie mógł być zadowolony z awansu ZAKSY Kędzierzyn-Koźle do finału Ligi Mistrzów po wygranej z Zenitem Kazań w złotym secie. Zawodnik Rosjan, Bartosz Bednorz dobrze grał tylko w pierwszej partii rywalizacji, a w trzecim został przez Władimira Aleknę zdjęty z boiska. - Przychodzą momenty, że popełniamy dużo prostych błędów i nie możemy walczyć na równi z najlepszymi - wskazał po meczu Polak.

  • Andrzej Duda zachwycony awansem ZAKSY Kędzierzyn-Koźle! "WOW! Brawo! Gratulacje!"
  • Rosjanie nie mają wątpliwości po porażce Zenita z ZAKSĄ. "Szkoda naszych łez"
  • Heynen, Leon i Muzaj nie zagrają w finale Ligi Mistrzów z ZAKSĄ!
  • 43 lata polskiego niedosytu. ZAKSA może to przerwać! Pierwszy taki sezon w historii

    43 lata polskiego niedosytu. ZAKSA może to przerwać! Pierwszy taki sezon w historii

    To będzie piąty finał Ligi Mistrzów dla polskiej siatkówki. Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle pokonała Zenit Kazań i znalazła się tam, gdzie już trzykrotnie umierały marzenia polskich klubów o wielkości. Tylko w ten jeden, historyczny wieczór w lutym 1978 roku po Puchar Europy sięgnęli zawodnicy Płomienia Milowice. Teraz drużyna Nikoli Grbicia ma szansę powtórzyć ich wyczyn, a nawet sięgnąć po coś, co dotąd wydawało się niewyobrażalne - trzy trofea w trakcie jednego sezonu.