Oliver Kahn dostał pytanie o Haalanda, a mówi o Lewandowskim

Prezes zarządu Bayernu Monachium Oliver Kahn w wywiadzie dla "Sueddeutsche Zeitung" opowiedział m.in. o Robercie Lewandowskim, polityce transferowej klubu oraz umowie sponsorskiej z liniami lotniczymi Qatar Airways.

Od kilku tygodni w Niemczech pojawiają się spekulacje prasowe, że następcą Roberta Lewandowskiego w Bayernie Monachium mógłby zostać Erling Haaland, obecnie napastnik Borussii Dortmund. - Pokusa na jego sprowadzenie jest wielka - napisał w swojej kolumnie w dzienniku "Bild" Raimund Hinko.

Zobacz wideo "Gdyby Lewandowski grał w tym klubie, miałby co najmniej jedną Złotą Piłkę"

Prezydent OM o formie Arkadiusza Milika: Teraz jest problemMarsylia mówi Arkadiuszowi Milikowi: Możesz odejść

Ekspert zajmujący się drużyną mistrza Niemiec napisał wprost, czy Norweg byłby w stanie zastąpić Polaka. "Haaland NIE jest godnym zmiennikiem Lewandowskiego. Mówię bardzo wyraźnie: nie, nie, nie. Erling Haaland nie pasuje do drużyny Bayernu" - stanowczo napisał.

Lewandowski pomimo swojego wieku - ma już 33 lata - od kilku lat utrzymuje się w niesamowitej formie strzeleckiej i w tej chwili trudno byłoby sobie wyobrazić skład mistrza Niemiec bez niego. W całym 2021 roku pobił swój rekord goli, strzelając ich aż 69 we wszystkich rozgrywkach, dzięki czemu wyrównał osiągnięcie Cristiano Ronaldo sprzed kilku lat. Poza tym w ostatnim meczu Bayernu w Bundeslidze z Wolfsburgiem w 2021 roku pobił o jedną bramkę rekord Gerda Muellera, strzelając aż 43 gole w jednym roku w lidze.

Kahn nie ma wątpliwości na temat Lewandowskiego. "Jeszcze przez kilka lat będzie strzelał po 30-40 bramek"

Prezes zarządu Bayernu Monachium Oliver Kahn, który zastąpił na tym stanowisku Karla-Heinze Rummenigge w rozmowie z "Sueddeutsche Zeitung" podkreślił, że Lewandowski może utrzymywać swoją dyspozycję strzelecką jeszcze przez wiele lat. - Bayern ma Roberta Lewandowskiego. Jeszcze przez kilka lat będzie strzelał po 30-40 bramek - oznajmił.

W dalszej części wywiadu Kahn odniósł się do polityki transferowej Bayernu i ujawnił, że mistrz Niemiec nie zamierza w najbliższym czasie sprowadzić jakiegokolwiek piłkarza za duże pieniądze. - Jesteśmy na etapie obserwacji i najpierw musimy wyrobić sobie poczucie, w jakim kierunku rozwinie się obecna sytuacja pandemiczna. Ale jedno jest jasne, nie jesteśmy hazardzistami - podkreślił.

I dodał: - Jesteśmy zdolni pod względem ekonomicznym do wielu rzeczy, ale obecnie znowu cierpimy z powodu pandemii i braku przychodów z dnia meczowego.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

W innym wątku Kahn zabrał również głos na temat umowy sponsorskiej klubu z liniami lotniczymi Qatar Airways, przeciwko której protestują fani Bayernu. - Będziemy uważnie obserwować, jak sprawy się rozwiną. A potem zdecydujemy, czy będzie dalej kontynuować to - zakończył szef Bayernu.

Nowe informacje ws. przyszłości Sousy. Nie trafi do Brazylii?Majdan ma idealnego kandydata na następcę Paulo Sousy. "Zaimponował mi"

Wracając do Lewandowskiego, jest on najlepszym strzelcem w tym sezonie Bundesligi. Ma na koncie 19 goli, o trzy więcej niż Patrik Schick z Bayeru Leverkusen i o sześć więcej niż Erling Haaland z Borussii Dortmund. Przypomnijmy, że w edycji 2020/21 Lewandowski pobił już inny rekord Gerda Muellera, w liczbie goli strzelonych podczas jednego sezonu Bundesligi (41). 

Obecny kontrakt Lewandowskiego z Bayernem obowiązuje do końca czerwca 2023 roku. Kolejny mecz Bayern z Lewandowskim zagra po przerwie zimowej. 7 stycznia 2022 roku zmierzy się u siebie z Borussią Moenchengladbach.

Więcej o: