Anglicy podekscytowani Polakami z Brighton. "Kibice są nim zachwyceni"

Jakub Moder i Michał Karbownik ekscytują brytyjskich dziennikarzy. - Pieniądze, za które pozyskano Polaków, sprawiają wrażenie solidnej inwestycji, zwłaszcza jeśli zważyć na ich reputację - ocenia Richard Mills w rozmowie z WP SportoweFakty.

- Przyznam, że, podobnie jak kibice klubu, byłem podekscytowany, gdy Brighton ogłosiło zakontraktowanie polskiego duetu. Słyszałem o tej dwójce wiele ciepłych słów, więc z niecierpliwością zacząłem wyczekiwać ich występów w trykocie The Seagulls - zdradza w rozmowie z WP SportoweFakty Richard Mills dziennikarz "Sussex Live", który na co dzień zajmuje się Brighton.

Zobacz wideo "Kamil jest w szoku". Agent ujawnia, jak Grosicki dowiedział się, że nie jedzie na Euro [SEKCJA PIŁKARSKA #88]

Jakub Moder i Michał Karbownik powinni odgrywać większą rolę w Brighton? "Moder marnuje się na wahadle. Dziwi nieobecność Karbownika"

Jakub Moder i Michał Karbownik związali się z Brighton w tym samym okienku transferowym, jednak angielski klub nie sprowadził ich od razu. Obaj zawodnicy mieli na zasadzie wypożyczenia dograć sezon 2020/21 w swoich ekstraklasowych klubach. Ostatecznie Brighton skróciło ten okres i zimą zawodnicy trafili na Wyspy Brytyjskie.

Dodatkowym atutem miała być cena, jaką Brighton zapłaciło za Modera i Karbownika. Ten pierwszy został wykupiony z Lecha Poznań za 11 mln euro (pobił transfery rekord ekstraklasy), zawodnik Legii Warszawa trafił zaś do klubu za 5,5 mln euro. Richard Mills nie ukrywa swojego entuzjazmu zakontraktowaniem dwóch młodych piłkarzy, choć jednocześnie dziwi go rola, jaką pełnią w zespole Grahama Pottera. 

Moder oceniony po zwycięstwie z Manchesterem City. Moder oceniony po zwycięstwie z Manchesterem City. "Imponujący"

- Odnoszę wrażenie, że Moder marnuje się na wahadle. Polak musi grać w drugiej linii, żeby pokazać swoje najlepsze oblicze. Pokazał się z fenomenalnej strony zwłaszcza w starciu z Newcastle United. Po kilku miesiącach w klubie sympatycy Brighton są nim zachwyceni - podkreśla brytyjski dziennikarz. 

Jakub Moder w tym sezonie rozegrał 11 spotkań w Premier League oraz jedno w FA Cup. 22-latek wciąż czeka na swojego debiutanckiego gola w lidze angielskiej. Zdecydowanie mniej szans na grę otrzymał Michał Karbownik. 20-latek jeszcze nie zadebiutował w Premier League, a dotychczas tylko raz zagrał w Pucharze Anglii.

- Brak gry Karbownika nieco mnie dziwi. Jego występ w debiucie przeciwko Leicester City w Pucharze Anglii był imponujący. Kontuzja Lampteya oraz spadek w hierarchii Marcha sprawiły, że jego wejście do zespołu wydawało się wobec tego bardzo prawdopodobne. Zamiast Karbownika na jego pozycji występowali jednak gracze, na przykład Moder, którzy w normalnych okolicznościach znaleźliby się w zupełnie innym miejscu na boisku. Przy tak dużej ilości kontuzji w zespole jestem zaskoczony, że Karbownik nie otrzymał swojej szansy. Poza tym nawet kibice chcą, żeby Graham Potter, zaczął z niego korzystać - przyznaje Mills.

Robert Lewandowski wyrównał rekord Gerda Muellera. Komentarze po wyczynie Polaka. 'Duma i szacunek'Flick nie posłucha Niemców ws. Lewandowskiego. "Kicker" podał składy na mecz Bayernu

Aktualnie Brighton znajduje się na 16. miejscu w tabeli z pewnym miejscem o utrzymanie w Premier League. Ostatnie spotkanie w tym sezonie piłkarze Pottera zagrają w niedzielę 23 maja z Arsenalem. Jakub Moder związał się z klubem umową do końca czerwca 2025 roku, natomiast kontrakt Michała Karbownika wygasa rok wcześniej.  

Więcej o: