Sport.pl
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Angielskie media wskazały winnego porażki Liverpoolu. "Potrzebny jest transfer"

"Pierwsz błąd kosztował porażkę z Atletico", "Fatalny Adrian" czy "Juergen Klopp musi kupić drugiego bramkarza" - to nagłówki niektórych brytyjskich mediów po porażce Liverpoolu z Atletico Madryt (2:3). "The Reds" odpadli z rozgrywek w 1/8 finału.

Jeden gol pod koniec pierwszej połowy, a potem cztery dopiero w dogrywce. Najpierw jeden dla Liverpoolu, ale później aż trzy dla Atletico, które w środę wygrało 3:2 i awansowało do ćwierćfinału Ligi Mistrzów.

Zobacz wideo Balotelli zaimponował wypowiedzią o koronawirusie!

Angielskie media krytykują Liverpool. Wskazują jego największy problem

Po środowym spotkaniu angielskie media zgodnie twierdzą, że jednym z głównych winowajców porażki Liverpoolu był Adrian, rezerwowy bramkarz "The Reds", który zastępował Alissona. 33-latek popełnił błąd przy dwóch golach Atletico w dogrywce. Najpierw, w 97. minucie fatalnie zachował się przy strzale z dystansu Marcosa Llorente, a później pogrzebał szanse swojego zespołu na awans, przepuszczając strzał w 105. minucie.

"Pierwszy błąd kosztował Liverpool porażkę" - napisał Mark Lawrenson z bbc.com. "Już wcześniej wiedziałem, że między pierwszym i drugim bramkarzem Liverpoolu jest duża różnica. Tak jest wielu klubach, ale w środę przypomniało mi się, dlaczego Adrian nie jest podstawowym bramkarzem. Jednym z jego największych problemów jest trudność w ocenianiu sytuacji, innym jest gra nogami i wychodzenie przed bramkę. Wszystkie te problemy odegrały pewną rolę przy pierwszym golu Atletico" - dodał.

Winę za porażkę na Adriana zrzuca także "Daily Mail". Dziennik twierdzi, że to jego błąd dał siłę i napędził piłkarzy Atletico. "Juergen Klopp musi kupić nowego bramkarza" - podkreśla gazeta.

Nieco szerzej problemy Liverpoolu opisali dziennikarze "The Sun". Oni stwierdzili, że problem leży nie tylko w Alissonie, ale także, a może nawet przede wszystkim, w zbyt wąskiej kadrze. "Nawet drużyna pokroju Liverpoolu przez zbyt wąską kadrę może odpaść z Ligi Mistrzów".

Więcej o:
Komentarze (18)
Angielskie media wskazały winnego porażki Liverpoolu. "Potrzebny jest transfer"
Zaloguj się
  • wudeer

    Oceniono 6 razy 6

    Przy drugim golu to raczej obrońcy dali ciała.

  • pat1952

    Oceniono 2 razy 2

    Zawaliła skuteczność strzelecka Liverpoolu. Znaleźli sobie kozła ofiarnego w bramkarzu. Owszem jedną bramkę zawalił. a RESZTĘ ZAWALIŁA OBRONA. Na tyle strzałów na bramkę i żeby nie strzelić gola? Co z tego, ze pięknie grali, liczą się bramki i tyle.

  • szaman668

    Oceniono 2 razy 2

    z meczyki.pl : bardzo dużo tu racji - temat był poruszany już kilka razy ...

    Trener Atletico Madryt, Diego Simeone, po awansie do ćwierćfinału Ligi Mistrzów przyznał, że obecnie zasady w piłce nożnej nie są sprawiedliwe. Chodziło mu o dogrywkę, w której wciąż liczona była zasada premiowania bramek na wyjeździe.

    W dogrywce przez chwilę wszystko wskazywało na to, że Liverpool awansuje do 1/4 finału. "The Reds" prowadzili już 2:0, lecz Atletico zdołało odpowiedzieć golem, a obrońcy tytułu musieli się odsłonić. Przez to Atletico wygrało ostatecznie 3:2. Diego Simeone przyznał po spotkaniu, że premiowanie bramek na wyjeździe także w dogrywce jest niesprawiedliwe.

    - To co teraz powiem, będę również sygnalizował podczas następnego spotkania trenerów pod egidą UEFA. Uważam, że to niesprawiedliwe, ponieważ my mieliśmy dziś 30 minut dodatkowego czasu gry na strzelenie trzech goli na wyjeździe - przyznał szkoleniowiec Atletico.

    - Liverpool nie miał takiej możliwości w pierwszym meczu. Zasady piłkarskie dały dziś nam przewagę, ale w przyszłości mogą być przeciwko nam. Liverpool miał 30 minut mniej na strzelenie bramek na wyjeździe i to nie jest fair - powiedział po meczu Simeone, który odniósł się również do zarzutów trenera Liverpoolu, Juergena Kloppa, któremu nie podobała się defensywna gra Atletico.

    - Szanuję go i jakość jego piłkarzy. My próbowaliśmy wykorzystać słabości rywala, bo to zawsze robimy. Oczywiście, że próbowaliśmy wygrać - dodał Simeone.

    Czytaj więcej na:
    www.meczyki.pl/newsy/atletico-madryt-diego-simeone-zasady-nie-byly-sprawiedliwe-liverpool-fc-mial-mniej-czasu-i-to-nie-jest-fair/138795-n

  • goetterdaemmerung_2015

    Oceniono 2 razy 2

    Liveropool od miesięcy grał na 120-150% możliwości. Kloppo wykrzesał z zespołu absolutne maksimum i świetnie ich poustawiał. Tchnął w nich praktycznie nieograniczoną wiarę w siebie - a przecież częściowo to są gracze, którzy gdzie indziej radzili sobie najwyżej średnio lub dobrze. Znamienne zatem było, że po golu dla Atletico mentalnie ich podcięło (podobnie było po przegranej w Madrycie, gdy w lidze ponieśli pierwsze porażki). In nagle ten super Liverpool zaciął się. Wiara uleciała, strach wrócił. I Atletico ich wypunktowało.

  • 0zatkaokakao0

    Oceniono 6 razy 2

    Jak sięgnąć pamięcią to Liverpool OPRÓCZ Dudka to nigdy, będąc na topie w Europie, nie miał dobrego bramkarza.Pamiętam jeszcze takiego gościa z Zimbabwe co się nazywał Bruce Grobbelaar.

    Ten w każdym meczu musiał jakiegoś babola zrobić ;-)

  • kisssmyass

    Oceniono 1 raz 1

    Karius, wróć! Problemy z bramkarzem wydają się być piętą achillesową mistrza Kloppa. Przy jego umiłowaniu otwartej, szybkiej gry ofensywnej, jak można nie pomyśleć o optymalnym zabezpieczeniu tyłka? Sam van Dyk to przecież mało. A już bramkarz to powinien być co najmniej klasy Oblaka. Zapasowy też. Bramkarz, jak widać, to raczej nie jest pasja Kloppa.

  • thedymero

    Oceniono 5 razy 1

    I to ten najlepszy zespół na świecie, któremu 3 bramki w dogrywce na wyjeździe ładuje 6 drużyna Primera Division? Hehe.

  • jami88

    Oceniono 4 razy 0

    Najlepsze lekarstwo na porażki to zakup nowej siły żywej?
    Ludzie, przecież to już otwarty handel żywym towarem!

  • po-nurak

    Oceniono 5 razy -1

    Jak z blisko 30 strzałów w 90 min. wpada jeden gol, to robienie winnego z bramkarza chyba jest niezbyt fair.
    Sam Salah mógł ustrzelić hat-tricka...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX