Padł rekord frekwencji na meczu polskiej I ligi. "Słowa uznania dla kibiców jednej i drugiej drużyny"

Rekord frekwencji w rozgrywkach Fortuna I liga padł w piątkowy wieczór w meczu Wisła Kraków - Ruch Chorzów (1:1).

20987 - taki był dotychczasowy rekord frekwencji na meczu I ligi. W 2017 roku tylu widzów oglądało derbowy pojedynek Górnika Zabrze z GKS-em Katowice.

Zobacz wideo Barcelona ma cichego bohatera. "Mieli świadomość, że to skarb"

Mohamed Salah i Tod Boehly"Właściciel Chelsea pokazał, że jest ignorantem". Boehly znów wywołał kontrowersje

Rekord I ligi padł w Krakowie

Teraz kibice Wisły Kraków pobili ten rekord. Jeszcze przed piątkowym hitowym spotkaniem z liderem rozgrywek - Ruchem Chorzów, media donosiły, że może paść rekord frekwencji I ligi. I tak rzeczywiście się stało. Pojedynek w Krakowie zobaczyło aż 22117 widzów. A zatem dotychczasowy rekord został pobity o 1130 widzów.

- Słowa uznania w stosunku do kibiców jednej i drugiej drużyny, bo rzadko gra się przy tak wspaniałej atmosferze, tak wspaniałym dopingu. Życzyłbym sobie, a myślę, że nie tylko ja, żeby takie spotkanie, przy takiej otoczce, zdarzały się jak najczęściej - powiedział po meczu Jarosław Skrobacz, trener Ruchu Chorzów.

Wisła Kraków i Ruch Chorzów przyciągają przed telewizory ogromne rzesze kibiców. Najwyższą oglądalność meczu w I lidze miał to tej pory mecz Wisły z GKS-em Katowice. Przed odbiornikami śledziło go w szczycie ponad 225 tys. telewidzów. Krakowianie i Ruch rozsiedli się w pierwszej dziesiątce najczęściej oglądanych spotkań, o czym więcej pisaliśmy TUTAJ.

Mecz Wisła Kraków - Ruch Chorzów zakończył się remisem 1:1. Gola dla gospodarzy w 27. minucie z rzutu karnego zdobył Luis Fernandez. Wyrównał Daniel Szczepan (59.). W 43. minucie Łukasz Janoszka, pomocnik gości, nie wykorzystał rzutu karnego. Chciał pokonać młodego bramkarza gospodarzy Mikołaja Biegańskiego tzw. "panenką", ale kopnął piłkę prosto w jego ręce i wynik się nie zmienił.

Po jedenastu kolejkach Ruch Chorzów prowadzi w tabeli Fortuna I Ligi. Ma 22 punkty, dwa więcej od wicelidera - Arki Gdynia. Szansę na objęcie prowadzenia ma po tej serii Puszcza Niepołomice, ale musi wygrać na wyjeździe z Resovią.

Arkadiusz Milik i Angel Di MariaDi Maria zapytał Milka. Polak nie potrafił odpowiedzieć. Włosi już wiedzą, o co chodziło

Wisła Kraków, która nie wygrała już czwartego, ligowego meczu z rzędu, jest na szóstej pozycji i do Ruchu Chorzów traci pięć punktów.

Więcej o: