Tak Probierz podsumował rok w wykonaniu reprezentacji. Nagle słowa do kibiców

Za reprezentacją Polski kolejne trudne dwanaście miesięcy. Zaczęło się dobrze, bo awansem na Euro 2024 i udanymi sparingami przed mistrzostwami. Niestety z turniejem pożegnaliśmy się szybko, a Liga Narodów okazała się katastrofą. Wielu kibiców i ekspertów zaczęło domagać się zwolnienia selekcjonera Michała Probierza. Co on sam sądzi o tym roku naszej kadry? Swe odczucia ujawnił podczas gali 105-lecia PZPN.

Szesnasta minuta meczu Polska - Holandia na Euro 2024. Adam Buksa strzela gola na 1:0, a nasz zespół stawia "Oranje" trudne warunki. Jakże pełni nadziei na przyszłość wówczas byliśmy. Mało kto się wówczas spodziewał, że to będzie ostatni tak szczęśliwy moment z naszą kadrą w tym roku. Już nawet nie chodzi o to, że Holendrzy nas ostatecznie pokonali (2:1), bo to nie było żadne zaskoczenie, a stylowo wyglądaliśmy nawet solidnie. 

Zobacz wideo Szczere wyznanie Lexy! "Totalnie mi psycha siadła"

Miała być Austria, jest "auć" 

Chodzi o wszystko, co wydarzyło się później. Beznadziejny mecz z Austrią (1:3) i koniec marzeń o wyjściu z grupy. Chwila przebłysku w postaci remisu z Francją (1:1) oraz zwycięstwa na inaugurację Ligi Narodów ze Szkotami (3:2). Ale potem Chorwacja i Portugalia, które ustawiły nas w szeregu, Szkoci wyrzucający nas na Narodowym z Dywizji A, Michał Probierz z chaotycznymi powołaniami i wypróbowaniem ogromnej liczby zawodników, aczkolwiek bez konkretnego pomysłu na grę. Chcieliśmy być jak Austria Ralfa Rangnicka. Dopuszczaliśmy zawalenie Ligi Narodów tak jak oni w 2022, ale pod warunkiem, że będzie to w imię wyższego dobra, idei na grę. 

Tymczasem wyglądało to tak, że dziś wiele osób domaga się głowy selekcjonera. Cezary Kulesza raczej takich planów nie ma i wiele wskazuje na to, iż to Michał Probierz poprowadzi nas w marcu 2025 roku oraz podczas eliminacji do mundialu 2026. Do których będziemy losowani z drugiego koszyka, a nie pierwszego, bo to też udało nam się zawalić Ligą Narodów. Co na to wszystko sam selekcjoner?

Michał Probierz zachowuje spokój

Michał Probierz pokusił się o małe podsumowanie w rozmowie z Kanałem Sportowym przy okazji gali 105-lecia PZPN w Warszawie. Selekcjoner zwrócił uwagę, że dołączał do kadry w niełatwym momencie, a sama przebudowa wymaga wiele czasu.

- Trzeba pamiętać, że na pewno w trudnym momencie dołączałem do reprezentacji. Przebudowa całej reprezentacji, która była i jest cały czas, wymaga trochę czasu. Liga Narodów na pewno jest rozczarowaniem, bo chcieliśmy się utrzymać, awansować nawet do czołowej dwójki. Spadliśmy niestety i trzeba to przyjąć z pokorą, uszanować oraz podziękować kibicom za ten cały rok i życzyć Wesołych Świąt. A dla nas to sporo materiału do analiz i musimy być świadomi, że nie możemy tak bronić z topowymi zespołami. To chcemy zmienić przede wszystkim. W ofensywie duży postęp, choć wielu sytuacji nie wykorzystaliśmy - ocenił selekcjoner. 

Więcej o:

WynikiTabela

Komentarze (3)

Tak Probierz podsumował rok w wykonaniu reprezentacji. Nagle słowa do kibiców

sagitt25
4 miesiące temu
Co ten człowiek bredzi?
mily.pan.2020
4 miesiące temu
Czas sie poizegnac,ubrac nowy garniturek ,pospiewac disco i to koniec .
a.k.traper
4 miesiące temu
A kto to ten facet, magazynier w GS od wydawania papy i cementu?
Zgłoś komentarz

Czy masz pewność, że ten post narusza regulamin?

Wystąpił błąd, spróbuj ponownie za chwilę
Dziękujemy za zgłoszenie

Komentarz został zgłoszony do moderacji

Nadaj nick

Nazwa użytkownika (nick) jest wymagana do oceniania, komentowania oraz korzystania z forum.

Wpisz swój nick
Wystąpił błąd, spróbuj ponownie za chwilę

Użyj od 3 do 30 znaków. Nie używaj polskich znaków, wielkich liter i spacji. Możesz użyć znaków - . _ (minus, kropka, podkreślenie).