Zawrzało w szatni klubu ekstraklasy. Gwiazdor odsunięty, trener mówi wprost

Kolejne problemy Saida Hamulicia w polskiej piłce. Tym razem został odsunięty od treningów z pierwszym zespołem Widzewa Łódź. Powód? Lenistwo. - Dla mnie sprawa jest prosta: nie ważne jak się nazywasz, Hamulić czy Pawłowski, jeśli przychodzisz na trening, musisz dawać z siebie 100% zaangażowania - skomentował sprawę nowy trener Widzewa Żelijko Sopić.
w Poznaniu
Fot. Piotr Skornicki / Agencja Wyborcza.pl

Hamulić bez wątpienia jest jedną z najbarwniejszych postaci, które obecnie występują w Ekstraklasie. Szkoda tylko, że na nieszczęście kibiców łódzkiego Widzewa, którego barwy reprezentuje od lipca ubiegłego roku, trafiając do Łodzi w ramach wypożyczenia z Tolouse, na razie zapadł w pamięć głównie ekscesami pozaboiskowymi.

Najpoważniejszy z nich bez wątpienia miał miejsce w sierpniu ubiegłego roku. Wówczas Bośniak, który wtedy jeszcze nie zdążył zadebiutować w Widzewie, tak bardzo wściekł się na trenera Daniela Myśliwca za to, że ten nie powołał go do kadry meczowej, że postanowił wyładować swą złość uderzając pięścią w drzwi. W efekcie piłkarz złamał kość śródręcza.

Zobacz wideo Awantura o Probierza! Żelazny kontra Wardzichowski. "Nie zgadzam się"

Sopić: Dla mnie sprawa jest prosta

Okazuje się, że to nie był koniec kłopotów Hamulicia w łódzkim klubie. Chociaż Myśliwca w marcu tego roku zastąpił Żelijko Sopić, to okazuje się, że Bośniak nie znalazł też uznania w oczach nowego szkoleniowca. Ten bowiem podczas czwartkowej konferencji prasowej przed spotkaniem z Lechią Gdańsk poinformował, że wysłał krnąbrnego piłkarza na urlop.

- [Hamulić] Dostał ode mnie wolne i obecnie przebywa na urlopie. Dla mnie sprawa jest prosta: nieważne jak się nazywasz, Hamulić czy Pawłowski, jeśli przychodzisz na trening, musisz dawać z siebie 100% zaangażowania. To jest minimum, niepodlegające dyskusji - stwierdził Sopić, cytowany przez portal WidzewToMy.

- Nigdy w karierze nie miałem problemu z piłkarzami, ale gdybym pozwolił Saidowi Hamuliciowi dalej z nami pracować, nie mógłbym spojrzeć w oczy pozostałym zawodnikom. Jeśli ktoś uważa, że jest w Widzewie za karę, to jest w błędzie. Nikt nikogo nie trzyma w więzieniu - zakończył Sopić.

Chorwat nie zdradził daty potencjalnego powrotu Hamulicia do treningów z pierwszym zespołem. Bośniacki napastnik w tym sezonie rozegrał raptem 13 spotkań, w trakcie których na boisku przebywał łącznie 539 minut. W tym czasie strzelił jedną bramkę i wypracował trzy asysty.

Więcej o: