Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Polacy przegrywają z Holandią w Lidze Narodów! 0:1 to najmniejszy wymiar kary

Reprezentacja Polski przegrała z Holandią 0:1 w pierwszym meczu w ramach Ligi Narodów. Decydującą bramkę strzelił w drugiej połowie Bergwijn.

Dla reprezentacji Polski to było pierwsze spotkanie w 2020 roku. Zespół Jerzego Brzęczka stanął jednak przed bardzo trudnym zadaniem - musiałbym poradzić sobie z brakiem Roberta Lewandowskiego, który otrzymał od selekcjonera wolne, aby mógł odpocząć po wymagającym sezonie i finale Ligi Mistrzów.

Zobacz wideo Piątek czy Milik? Na kogo powinien postawić Brzęczek? [Sekcja Piłkarska #61]

Jego brak było widać na boisku od pierwszych minut. Polacy skupili się przede wszystkim na defensywie, starając się nie dopuścić Holendrów do stworzenia sobie dobrej okazji strzeleckiej. Zespół Jerzego Brzęczka radził sobie z tym bardzo dobrze, bo gospodarze mieli w pierwszej połowie zaledwie dwie dobre okazje na zdobycie gola - Promes uderzył obok bramki, a de Jong tuż przed przerwą uderzył w słupek. Polacy odpowiedzieli świetnym uderzeniem Piątka z linii pola karnego, jednak kapitalnie interweniował Cillessen.

Po przerwie obraz gry niespecjalnie się zmienił. Holendrzy próbowali przebić się przez polską defensywę, próbując wielu dośrodkowań z bocznych stref boiska. W świetnej sytuacji znalazł się Depay, który po błędzie Glika miał przed sobą tylko Szczęsnego, jednak polski bramkarz wyszedł z bramki i skutecznie zatrzymał holenderskiego zawodnika. Co nie udało się w 58. minucie, udało trzy minuty później. De Jong wykonał dobre dośrodkowanie za plecy obrońców, Hateboer zgrał piłkę do Bergwijna, który wbił ją do pustej bramki.

Polacy, zamiast szukać okazji do odrobienia strat, kontynuowali strategię obrony własnej bramki, nastawiając się na próby szybkich kontrataków, z których niewiele wynikało. Holendrzy nie przestali atakować, jednak polscy obrońcy skutecznie wybijali wszystkie piłki z własnego pola karnego. Polacy z kolei nie oddali w drugiej połowie żadnego celnego strzału na bramkę Cillessena.

Przed Polakami już w poniedziałek okazja do pokazania się z lepszej strony. W Zenicy zespół Jerzego Brzęczka zmierzy się z Bośnią i Hercegowiną, która niespodziewanie zremisowała na wyjeździe z Włochami 1:1. W tabeli grupy 1 Dywizji A prowadzą Holendrzy, którzy wyprzedzają Bośnię i Hercegowinę oraz Włochów. Polacy zajmują ostatnie, 4. miejsce.

  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ