Barcelona ustaliła budżet na transfery. Klub uruchamia kolejną dźwignię

FC Barcelona coraz pewniej czuje się na rynku transferowym. Jak podaje "Mudno Deportivo" dzięki dźwigniom finansowym będzie mogła w letnim oknie transferowym wydać nawet 200 milionów euro. Czterech piłkarzy znalazło się w kręgu zainteresowań "Dumy Katalonii". Priorytetem jest oczywiście Robert Lewandowski.

FC Barcelona cały czas stara się poprawić swoją sytuację finansową. W tym celu uruchamiane są dźwignie finansowe, które mają wyprowadzić klub z długów. Pierwsza z nich została aktywowana 30 czerwca, dzięki podpisaniu umowy z Sixt Street, na mocy której klub w zamian za 10% praw telewizyjnych z rozgrywek La Liga otrzymał 207,5 miliona euro. Pomocny był także kontrakt podpisany ze Spotify. Szwedzka firma stała się nowym głównym sponsorem klubu i znacznie poprawiła finanse Barcelony. 

Joan Laporta oraz jego zespół doradców nie chce na tym poprzestać. Już ma w planach uruchomienie kolejnej dźwigni finansowej. Klub chciałby sprzedać pozostałe 15 procent praw telewizyjnych za około 400 milionów euro brutto. Barcelonie zależy, aby cała transakcja zakończyła się jeszcze przed 17 lipca, ponieważ tego dnia rozpoczynają się przedsezonowe przygotowania do nowych rozgrywek w Stanach Zjednoczonych. 

Rewelacja ekstraklasy nie dla Legii. 22-latek wyjedzie za granicęMiał być transferowy hit z ekstraklasy, a będzie klapa. Pechowa decyzja Strączka

Kogo spróbuje zakontraktować Barcelona?

Od wielu tygodni mówi się o tym, że Barcelonie najbardziej zależy na pozyskaniu Roberta Lewandowskiego. Joan Laporta miał już zapewnić Polaka o tym, że chcą reprezentanta Polski u siebie w drużynie. Problemem są jednak cały czas odrzucane oferty przez Bayern Monachium, który nie może pogodzić się ze stratą swojego napastnika. Klub, aby móc liczyć się na wszystkich frontach w kolejnym sezonie chciałaby pozyskać kolejnych jakościowych zawodników. Przede wszystkim mówi się o Julesie Kounde, Barnardo Silvie oraz Raphini, na których według "Mundo Deportivo" Barcelona może łącznie wydać 200 milionów euro.

Nowa technologia na MŚ w Katarze. Nowa technologia na MŚ w Katarze. "Ostateczna decyzja należy do żywych ludzi"

Więcej o: